Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-08-18

Mirosław Piróg

O pełzającej katastrofie

Jest taka stara opowieść o żabie, która siedziała sobie spokojnie w garnku pełnym ciepłej wody. Było jej dobrze, niestety woda w garnku zaczęła być coraz bardziej gorąca. W pewnym momencie żaba pojęła, że woda zaczyna być zbyt gorąca, a gdy zaczęła wrzeć, było już za późno. Ta opowieść przypomina mi obecną sytuację ludzkości. Z tą oczywistą różnicą, że to sami ludzie podgrzewają garnek, w którym siedzą. Jednak większość z nich jeszcze sobie nie zdaje sprawy z tego, co nadciąga. Jest przyjemnie, konsumujemy, nic się nie dzieje, słoneczko świeci, są wakacje. O co kruszyć kopie? Przecież nic nie zagraża, jest tak jak zawsze było, nawet wojna da się znieść, bo już wojny były i ludzkość się po nich odbudowywała. Jednak teraz jest inaczej. Kryzys klimatyczny to coś o wiele gorszego niż dawniejsze wojny, to podstępna, pełzająca, totalna katastrofa. Wprawdzie już dziś możemy zobaczyć jej oznaki, ale jakże łatwo je zlekceważyć, a nawet im zaprzeczyć, jak to czynią denialiści klimatyczni.

Owszem, żaba mogła wyskoczyć z garnka nim jeszcze nie było za późno. Tak, ale wyskoczenie z garnka oznaczałoby dla niej radykalną zmianę sposobu życia. A do tego nie była zdolna. Czy ludzie mogą wyskoczyć z garnka, który sobie sami przygotowali? Czy są zdolni do radykalnej zmiany swoich zachowań, nim to na nich wymusi zbliżający się kolaps cywilizacji? Nieliczne jednostki mają świadomość konieczności tej zmiany, jednak ludzkość jako całość, podlegając nieubłaganym prawom konformizmu grupowego, nie jest zdolna do przemiany świadomości. Niczym ślepiec prowadzący kalekę dąży ku przepaści. Jedyna nadzieja tkwi być może w – jakże iluzorycznym jednak – micie setnej małpy. O to teraz trwa gra. Ilu ludzi zmieni swoje zachowania, ilu powie stanowcze „nie” dotychczasowemu stylowi swojego życia. Czas tej gry się już właściwie kończy. Nie mamy dekad, co najwyżej lata. Na tym polega podstępność pełzającej katastrofy klimatycznej: gdy myślisz, że jest jeszcze czas na zmianę, to już go nie ma.


Mirosław Piróg

Komentarze: 2

1. obłed udzielony • autor: Jerzy Pomianowski (2019-08-18 21:10:52)

Na początek prześledźmy średnią temperaturę w Polsce od 19 wieku. Wzrosła aż do poziomu  Szwecji czy Brytanii, czy też jeszcze nie. Nie wpadajmy w obłęd starców nad grobem, którzy chcieliby by świat umarł razem z nimi.
PS
Klimat w Polsce rzeczywiście się psuje, ale nie koniecznie ociepla.

2. ... a rzeki... • autor: Michał Dawidowicz (2019-08-20 13:51:12)

... a rzeki i jeziora nie opadły, lasów wciąż przybywa, szyb z sadzy już nie trzeba wycierać, anteny się likwiduje, ja bzdur nie piszę.