Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-07-26

Mirosław Piróg

O mentalności New Age

New Age ma się dobrze, okrzepł i daje ersatz przeżyć duchowych dla wszystkich spragnionych. Przeglądając internet widzę, że na wakacje oferuje, podobnie jak McDonald, gotowe zestawy konsumpcyjne, obejmujące zwykle kąpiel w dźwięku gongów i mis, szałas potu, ceremonię kakao, coś szamańskiego, jak spotkanie z żywiołami i zwierzętami mocy, a także malarstwo i śpiew intuicyjny, taniec spontaniczny, medytacje, wizualizacje i relaksacje. Czasem dodaje się do tego szczyptę astrologii, chodzenia po ogniu, jogi albo tantry (nagie kobiety to podstawa, nazywa się to dzikością wtedy). Szwedzki stół New Age’u jest praktycznie nieskończony. Ogólnie rzecz biorąc, jak brzmi pewne ogłoszenie, mamy do czynienia z „genialną metodą transformującą ograniczające przekonania podświadomości bez udziału intelektu w poczucie, że wszystko jest możliwe”.

Nic nie mam do tych praktyk, bo zapewniają przyjemne doznania zmysłowe ich uczestnikom, a jak wiadomo zmysłowość smakuje najlepiej w sosie duchowości. Degustujący jest jednak rodzaj umysłowości, który te praktyki kształtują i przyciągają. Efektem dłuższego kontaktu z tymi ofertami jest mentalność, którą określa się kolokwialnie jako „rzyg tęczą”. Innymi słowy – hulaj dusza, zła nie ma. Wchodzimy w Erę Wodnika, wszystko idzie ku dobremu, każda zmiana to rozwój etc. etc. Takie mentalne popłuczyny po św. Augustynie i jego koncepcji privatio boni. Rozmowa z typowym przedstawicielem New Age jest równie interesująca jak rozmowa ze strusiem, który trzyma głowę w piasku – gada się wtedy do jego kupra. Przykre jest tylko obserwowanie jak niektórzy, wydawałoby się rozsądni, ludzie wpadają w ową mentalną pułapkę New Age. Smuteczek.

Mirosław Piróg

Komentarze: 10

[foto]1. A czy chodzenie... • autor: Małgorzata Ziółkowska (2020-07-28 00:04:43)

A czy chodzenie do sauny to też New age?A na basen?Czy organizatorzy Aqua Parków mają odpowiedni przekaz?zaczynam się poważnie niepokoic.

[foto]2. Okolicznościowy tekst na uśpienie Taraki • autor: Wojciech Jóźwiak (2020-07-26 13:00:20)

Bardzo dobrze!
W dalszych pracach tej loży będzie łatwiej oderwać się od New-Age’u. :)

[foto]3. ;-) • autor: Michał de Molka /Michał (de) Molka (2020-07-27 10:11:48)

Ha, czyli na koniec okazało się, że wydawca Taraki, jako astrolog, swego czasu organizator i uczestnik szałasów potu oraz chodzenia po ogniu i wydawać by się mogło rozsądny człowiek, też wpadł w mentalną pułapkę New Age ;-)

[foto]4. To będzie dobry punkt wyjścia... • autor: Wojciech Jóźwiak (2020-07-27 11:46:41)

To będzie dobry punkt wyjścia do dyskusji nad istotą, rolą i trwałym impaktem New Age’u, już nie w Tarace, a w blogu wojciechjozwiak.pl -- zapraszam za parę dni.

[foto]5. Chętnie dołączę do dyskusji na blogu • autor: Michał de Molka /Michał (de) Molka (2020-07-27 12:47:52)

To jest bardzo ciekawy temat i chętnie dorzucę coś od siebie.
Jeśli Indianie od wielu lat prowadzą u siebie szałasy potów, to jest to ich tradycja/modlitwa.
Ale jak już ktoś w Polsce zrobi szałas, to automatycznie jest to New Age. A gdyby ten szałas w Polsce poprowadził Indianin, który ma przekaz, to byłby to pół New Age?
Podobnie z astrologią. Czy np Jung był niuejdżowcem?
Jeśli przygotowuję się do interpretacji horoskopu przez wiele godzin, a później interpretacja trwa kolejne kilka, to czy ja, postępując zgodnie z klasyczną astrologią, jestem jakoś lepszy niż młody youtuber, który nagrywa filmiki i robi astro prognozę na cały miesiąc?
Ciekawy jestem w którym momencie ten New Age się zaczyna i które działania i praktyki są ok, a kiedy u Mirosława pojawia się smuteczek ;-)
To taki mój teaser/trailer do dalszej dyskusji na blogu Wojtka.

[foto]6. Privato boni, Augustyn, Nietzsche • autor: Adam Pietras (2020-07-27 18:50:29)

Privato boni u Augustyna a Nietzscheańska afirmacja jest z punktu widzenia psychologicznego tym samym. Augustyn wyrzucił pogan, a Nietzsche chrześcian. W zasadzie chodzi wszystkim o to, żeby "było fajnie". To taki rodzaj metafizycznego grillowania. (Przy czym człowiek chyba z natury jednak chce, żeby było fajnie).

[foto]7. Michał (de) Molka... • autor: Mirosław Piróg (2020-07-27 22:18:02)

Michał (de) Molka - pytanie o to "w którym momencie ten New Age się zaczyna" jest jak pytanie, w którym momencie, od wypadnięcia którego włosa, zaczyna się łysina.  Nie tylko filozofowie popadają namiętnie w błąd intelektualizmu, jak to nazywał William James,  starając się pojęciami ująć rzeczywistość. Czynią to namiętnie wszyscy ludzie, new  i old ageowi. Ja staram się tego błędu unikać, acz mi się nie zawsze udaje, bo to trudna rzecz. Nigdy zatem nie podam jakiegoś kryterium "działań i praktyk ok", bo to niemożliwe. Jeśli ktoś mądrzejszy ode mnie opracuje dekalog dobrego New Age, to niech go publikuje i będziemy go stosować. A smuteczek odnosi się do pewnego typa, o którym nie chcę pisać :) Spoko, nikt z Taraki.

[foto]8. granica • autor: Michał de Molka /Michał (de) Molka (2020-07-28 09:39:52)

Mirku, jak zapewne szybko wychwyciłeś, ja się przyczepiłem do tego, że wrzuciłeś dużo różnych praktyk do jednego worka i do tego ustępu piłem.
Wydaje mi się, że my wiemy gdzie leży ta granica, mamy już trochę doświadczeń życiowych.
Myślę tutaj o młodych ludziach, których ciągnie do poszukiwań duchowych i którzy "na dzień dobry" mogą bardzo łatwo wskoczyć w serię przeróżnych weekendowych działań o których wspominałeś. Większość opisów tych ceremonii jest atrakcyjna i obiecująca. Przypominam tylko, że w 2016 roku 30 letnia kobieta zmarła w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim po ceremonii kambo. Warto o tym pamiętać zanim zgłosi się swój udział w tego typu wydarzeniu na fejsie.
Mam nadzieję, że to tylko wstęp do dalszej dyskusji na blogu Wojtka.

9. Channelingi na Nowej Hucie przez 30 lat • autor: michalmajcherek84 (2020-07-29 19:09:09)

Ciekawe jak racjonalnie ktoś wytłumaczy channelingi jakie odbywały się przez ponad 30 lat w Nowej Hucie. O.Pio wchodził w ciało Pani Krystyny i doradzał ludziom, pomagał, wspierał, co więcej pisał setki listów. Najciekawsze jest to, że poczatek miał miejsce jescze za jego życia, po smierci już regularnie przez ponad 30 lat. Odwiedziali go kościelni dygnitarze, politycy, przedsiebiorcy, nawet JPII miał kontakt post mortem z Pio, poprzez Panią Krystynnę, wydaje się to bizarne? Nic bardziej mylnego, to prawda, ludzie ustawiali się w kolejkach do bloku, aby odbyć te rozmowy (srednio 15 minut trwała, oczywiscie za darmo, ludzie wspierali Panią Krystynę tyle ile dobra wola..). Jakby mi jakiś racjonalista to wytłumaczył, będę wdzięczny, tak czy owak to był dopiero New Age!!! prawdziwy, ale w Polsce i zanim to było modne. Ponizej linki dla zainteresowanych. Niezły gagatek był z tego Franciszka Forgione ;-) 
https://www.youtube.com/watch?v=Q6xqr0a8jsw
https://www.youtube.com/watch?v=EuzeTnQc99I
https://www.youtube.com/watch?v=p1Zdq1zgcmI

10. wszystkie stany w jednym zyciu • autor: michalmajcherek84 (2020-07-29 20:09:45)

jeszcze tylko dodam do powyższego, aby było bizarnieJ . rozmowy te skonczyl się wraz ze śmiercią Pani Krystyny około 10 lat temu, a trwały od lat 60’. więc wiecej niż 30 lat. przewinely się tysiące osob przez jej skromne mieszkanie. oczywiscie nie wyszlo nigdy do mainstreamu’ bo kto by sie przyzna oficjalnie... Wiesław Matuch (jak uslyszlal od o.Pio) miał w tym zyciu przejsc wszystkie stany. i tak bylo od brata zakonnego, przez malzenstwo i dzieci oraz zwykle prace do bycia samemu... dał mieszknie dzieciom i wynajmuje skromny pokoik u kogos oraz wstawia na yt filmy, tez codzinnie od jakiegos czasu, zyje na skromnej emertyurze. Wydal jeszcze jakas ksiazke z tym, ale jak mowil wydawnictwo zagarnelo profity a on naiwny podpisal, ale nie zaluje, bo chcial to przekazac
kanal yt Wiesława
https://www.youtube.com/channel/UCaZ38axlDiIRAwLruV5rzjA

bardzo bym chcial aby jakiś psycholog to wytlumaczyl? ochyba nikt nie wytlumaczy, bo te rozmowy byly faktem, to tak na zakonczenie jeszcze dodaje.