Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-03-10

Mirosław Piróg

O czasie i psychoterapii

Św. Augustyn zapisał się na zawsze w dziejach filozofii swoimi rozważaniami o czasie, zawartymi w XI księdze jego Wyznań. Książka ta jest także pierwszą w dziejach myśli Zachodu autobiografią, pierwszą próbą stworzenia opowieści o indywidualnym życiu. Nic zatem dziwnego, że pojawia się w niej kwestia czasu, który jest tkanką naszej egzystencji. Augustyn rozważając nieodpowiadalne pytanie: „czym jest czas?” dochodzi w końcu do wniosku, że „istnieją następujące trzy dziedziny czasu: obecność rzeczy minionych, obecność rzeczy teraźniejszych, obecność rzeczy przyszłych. Jakieś tego rodzaju trzy dziedziny istnieją w duszy; ale nigdzie indziej ich nie widzę”. Ta obecność to pamięć, uwaga i oczekiwanie, trzy poruszenia umysłu. To „w tobie, mój umyśle, mierzę czas” konkluduje Augustyn. Poza umysłem nie ma czasu, jest tylko zmiana. Dzięki trójdzielnemu odczuwaniu czasu ludzie mogą obejmować umysłem bieg swego życia, co jest dla nich przekleństwem, gdy cierpią z powodu pamięci zdarzeń z przeszłości i lękają się zdarzeń przyszłych. Zarazem jednak możliwe staje się coś, co nie jest dane zwierzętom – możliwość opowiedzenia całego swego życia, zintegrowania go w teraźniejszości.

Wyznania jawią się zatem jako dzieło autoterapeutyczne, podsumowujące czterdziestoletnie życie biskupa Hippony. Widać to szczególnie w zakończeniu XI księgi, gdzie Augustyn pisze, że „rozproszeniem było życie moje” i „teraz moje lata pośród szlochu płyną”. Bóg, którego odkrył, jest dla niego oparciem, i to jemu zawdzięcza, że jest teraz „nie rozproszony, ale świadomie zwrócony ku temu, co jest przede mną, a nie ku temu, co tylko nastanie i przeminie”. Słowa Augustyna są wyrazem tego, jak dzięki spójnej narracji – tu religijnej – można przekuć owo rozproszenie w sensowną teraźniejszość i uzyskać nowe podejście wobec przeszłości i, co najważniejsze, przyszłości. Współcześnie taka synteza pamięci i oczekiwań jest podstawą wszelkiej auto- i psychoterapii, w której budujemy całość swojej egzystencji z rozproszonej przeszłości i spodziewanej przyszłości, integrując „rzeczy przeszłe” i „rzeczy przyszłe” w teraźniejszości. Odbywa się to poprzez konstruowanie autobiograficznej narracji, opowiadanie na nowo sobie samemu swojego życia. Należy czynić to nieustannie, co dzień pisząc na nowo księgę swojego życia.

Oryginalnie w blogu Autora z tym samym tytułem i datą, w Tarace za uprzejmą zgodą.

Mirosław Piróg

Komentarze: 1

[foto]1. Można skorzystać z podpowiedzi Augustyna... • autor: Roman Kam (2019-03-14 09:13:58)

... lecz to nie spowoduje zmiany. Żeby prawdziwie skorzystać, należałoby... no właśnie? Naśladować go? Naśladownictwo prowadzi do teatrzyku wiary, teatrzyku dobroczynności, teatrzyku modlitwy itd. Jedyna droga sensowna to zadawanie sobie pytań i podejmowanie uczciwych prób odpowiedzi. Późno zrozumiałem, ale cieszę się, że to się stało, że klucze są w moich rękach, że mogę sam rozstrzygnąć i to jest dla mnie najlepsze - nawet kiedy się mylę. Czym więc jest czas? Jednym z darów świadomości moim zdaniem, bez wątpienia nagrodą, premią, narzędziem rozeznania, sygnałem ostrzegawczym i głosem Syreny. Trzeba na niego uważać ;)