Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-04-06

Renata Dominiak

Nuda

06.04.2016
Jestem chyba na festynie, wśród ludzi. Nie jest to moje miejsce, nie czuję klimatu, po prostu tu jestem. K. jest gdzieś dalej. Idę do niego, bo nie chce mi się tam "samej" siedzieć. Rozmawia z kobietą, jest żywo zainteresowany tym, co ona mówi. Słucham. Kobieta opowiada z entuzjazmem o modzie i o tym, że jest przygotowywana kolekcja dla dzieci, taka jak dla dorosłych. Będą w to ubierane. Sypie nazwiskami projektantów. Wiem, że K. nie interesuje się takimi rzeczami, zdecydowanie to krytykuje, ale tylko wtedy, gdy jest ze mną. Słucham bez emocji. Nie interesuje mnie ten temat; wciskanie dzieci w taki świat jest dla mnie co najmniej dziwne. Mam w ręku książkę, wygląda jak z biblioteki, czytana. Ostatnia kartka jest wyrwana, wyjmuję ją, oglądam i wkładam z powrotem. Mówię do K.: "Nudzi mi się", a on na to: "Pójdę z Tobą do domu, jak zabawisz mi "kwiatka". 
--
Daję bezdomnemu, który wychodzi, 20 zł. (przed świętami). Chwilkę się zawahał, zanim wziął. Widzę go później siedzącego. Ma białą marynarkę troszkę przybrudzoną, jak to u bezdomnych.

Renata Dominiak

Komentarzy nie ma.