Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-11-08

Marianna

Nawiedzony dom

Kupiłam mieszkanie, piękne, luksusowe i bardzo drogie. Bardzo się cieszyłam. Był to jakiś wymarzony zakup, a ja byłam bardzo szczęśliwa, choć od początku czułam jakiś niepokój. Mieszkanie znajdowało się w budynku sąsiadującym z innym niewykończonym budynkiem. Od początku zaczęłam mieć kłopoty. Kiedy wychodziłam ze swojego domu, miałam problemy z trafieniem z powrotem do swojego mieszkania. Wsiadałam do windy, wciskałam numer piętra (4), winda ruszała i… jeździła bez ładu i składu, w górę, w dół, za każdym razem omijając jednak moje piętro. W tym śnie czułam grozę, taką prawdziwą, wyczuwalną… Zdarzały się sytuacje, że wchodziłam na piechotę na swoje 4 piętro, a tam okazywało się, że nie ma wejścia do mojego mieszkania, albo że znajduję się na innej kondygnacji, w budynku obok. Tym nie wykończonym… Nie mogłam znaleźć wejścia do swojego mieszkania. Najgorsza sytuacja zdarzyła się, kiedy spałam w łóżku, w swoim nowym mieszkaniu, a nagle drzwi zaczynały falować, jakby coś na nie napierało… Najpierw delikatnie, powoli, później coraz bardziej. Czułam okropny strach i przerażenie. Wiedziałam, że coś, co znajduje się po drugiej stronie drzwi, próbuje mnie zabić… Zapierałam się o drzwi, tak żeby to „coś” nie wdarło się do mieszkania. W końcu zrozumiałam, że kupiłam mieszkanie w opętanym domu. W tym nie wykończonym budynku obok mieszkało „zło”.

Marianna

Komentarzy nie ma.