Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-11-09

Piotr Jaczewski

Narracja socjopatyczna
Błogosławieństwo bóstwa

U podstaw umiejętności myślenia istnieje pewien paradoks. Język jest funkcją społeczną, a co za tym idzie, społeczne jest przetwarzanie abstrakcji, rozpoznawanie wzorów, postrzeganie przyczyn i skutków. Nasze poznanie porządkuje socjofobia, ups! socjo-filia..., czyniąca z nas katarynki społecznych memów, istoty racjonalizujące a nie racjonalne, łamiące rozum w imię przynależności, automatyzmy percepcji przedkładająca nad mozolną analizę złożonych sieci przyczyn i skutków.

Co za tym idzie - naturalnie myślenie się nam przydarza, ale najczęściej jest... bezmyślne. Jest darem Bogów, a nie czymś do wyćwiczenia...


Składowe myślenia typu: słownictwo, pamięć, umiejętności z danego kontekstu zależą od naszych wysiłków, ale wykonanie jest już pieśnią nie tylko naszego mózgu. Ot co, inspiracja. Szczęście będące sumą godziny i miejsca, otoczenia i dobrego dnia, czasoprzestrzeni i długoletnich przygotowań.

Jeśli jednak chcemy bardziej wolicjonalnego procesu myślowego, wypycha nas to w stronę izolacji (nie zadumy!), tumiwisizmu (a nie chłodnego intelektu) i ignorowania norm społecznych (nie intelektualnego buntu). Wydziera ze zorientowanej na zewnątrz inteligencji emocjonalnej, czy makiawelicznej, w stronę wewnętrznych niezrozumiałych i patologizowanych impulsów oraz zainteresowań. 

Czyni z nas bardziej oszustów niż wojujących poszukiwaczy prawdy...

By zwiększyć szansę na ten dar (?), trzeba pogodzić się, że ten dyskomfort opowiedzenia kawału i zorientowania się, że śmieje się z niego tylko jedna osoba, jest integralną częścią życia.

I nie ma od tego ucieczki.

Gorzka pigułka.


Piotr Jaczewski

Komentarze: 4

[foto]1. Czyli, że... • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-11-10 07:29:50)

...nie można myśleć? Lub: Nie da rady myśleć?

[foto]2. Za daleko • autor: Piotr Anansi Jaczewski /Piotr Jaczewski (2016-11-10 17:32:39)

Gdzieś tam w wygłaszanych twierdzę, że celowe myślenie to umiejętność, którą można rozwinąć w obszarach wysokiej kompetencji: gdy wiesz/umiesz wystarczająco dużo można spojrzeć na to z inne strony i spośród dostępnych odmiennych punktów widzenia wybrać ten dopasowany do kontekstu/celu.  W dodatku: myśli się tylko raz.. tj. kolejne powtórzenie swojej tezy jest już bezmyślnym odgrywaniem zapamiętanego toku, skojarzeń. Ale poza tym pozytywem, to raczej uważałbym je (*w destylacie) za antypatyczny, izolujący, wysokoenergetyczny proces którego z reguły człowieki unikają. Obcy język, który brzmi dziwnie, niemelodyjnie,  "trudnie do nauki" i przez to odpychająco.

[foto]3. Coś w tym... • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-11-10 18:32:21)

...jest.

4. "trudnie do nauki" i przez to odpychająco • autor: (2016-11-11 17:34:30)

Odpychająco? Cierpimy na nadmiar ludzi którzy do myślenia mają naturalny talent, a poprzestają na mieleniu memów, od czasu do czasu pozwalając sobie na jakieś niewielkie skromniutkie autoironiczno-półekstrawaganckie szaleństewko. A bardzo w tym pomaga (mi przynajmniej) gestykulowanie; w ogóle dorośliśmy już chyba do tego żeby stworzyć jakąś alternatywę dla "więzienia słów" - jej zalążki to np. sposób myślenia zaszczepiony nam przez kinematografię lub poezję, jak dotąd używamy jej w bardzo ograniczonym stopniu, w życiu codziennym podchodząc do przejawów jej aktywności nieufnie. Ja ją mam ale muszę tłumaczyć na ogólnoludzki. Reklamować nie zamierzam, bo nie mam czego - natomiast nawoływać do niezadowalania się umiejętnością myślenia w takiej formie w jakiej to się najczęściej propaguje przez "błyskotliwe", powodujące efekt "wow" filmiki youtuberów czy artykuły prasowe - nad tym owszem, również zdarza mi się czasem i rzewnie zapłakać.

Pozdrawiam