Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-05-03

Alexandramag

Nagość, na sali balowej

Na wypoczynek przyjechał lekarz z żoną. Miał na sobie sweter granatowy w srebrne prążki. Rozmawiałam z nim w pokoju. Jego znajomi stwierdzili, że dopiero odłożył książki, bo cały czas czytał. Była 8 rano. Rozebrałam się i wskoczyłam do basenu. Mój kostium się suszył. Pływałam nago. Nie był to duży basen, ale mogłam przepłynąć. Woda była ciepła, nagrzana słońcem. Zdziwiłam się, że aż tak ciepła. Zastanowiłam się, że ktoś może zobaczyć moją nagość.  Na dnie czułam pod nogami jakieś śmieci. Wypłynęłam i szybko się ubrałam, żeby nikt nie zobaczył mojej nagości. Przyszła żona lekarza. Chciała koniecznie iść kupić jakieś rzeczy na promocji w Biedronce. Tłumaczyłam jej, że to bez sensu. Promocje ma cały czas, jak wróci do domu, to skorzysta z promocji. Ona prawie się obraziła na mnie. Jej mąż mnie poparł. Stanęłam przed budynkiem w słońcu. Stało małżeństwo z dwójką synów. Jeden z nich chciał koniecznie oddać mocz. Biegł z obnażonym penisem, jak na swój wiek dużym. Krzyknęłam do niego, żeby schował się za budynek i dopiero tam oddał mocz, a nie na trawę, która była bujna, soczysta. Jego rodzice mnie poparli.

Później znalazłam się na dużej Sali Balowej. Były rozstawione krzesła, na których siedziało dużo ludzi. Mój znajomy B. grał do tańca. Tylko jedna para tańczyła. Inne osoby słuchały. Ja siedziałam przy matce grającego, która była ubrana na niebiesko (ona nie żyje). Wszedł brat grającego, miał na sobie strój  kobiety w kolorze czarnym, były to koronki. Wyglądał jak Genowefa Pigwa, z chustką zawiązaną na głowie. Miał za zadanie rozśmieszać ludzi. Ich matka się śmiała z tego przedstawienia.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.