Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-09-06

Anah

Morze

Wędrowałam olbrzymim u podstawy, lecz mocno zwężającym się ku górze piaszczysto - skalistym wałem przedzielającym morze na dwie części. Szłam za jakimś mężczyzną. Wydawał się być moim mężem. W pewnym momencie przyklęknęłam na jedno kolano chcąc dotknąć piasku. Nie mogłam się podnieść, a postać przede mną oddalała się.Nie chciałam tego oddalenia. Od spojrzenia w morze mieniące się niebieskościami, zielenią, miejscami wirujące ciemnością, kręciło się mi w głowie, a wał, którym szłam, zaczął się rozpadać. Słyszałam szum wody przelewającej się już u jego podstawy. Każde spojrzenie w morze potęgowało doznania. Ono podążało za moim wzrokiem, zdawało się występować z brzegów albo to mi tak bardzo kręciło się w głowie. Skupienie się na piasku trzymanym w garści, na zgiętym kolanie, powstrzymywało proces stania się częścią morza?

Anah

Komentarzy nie ma.