Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-04-16

Nefri5

Monety

Jestem na wycieczce krajoznawczej. Jestem troche w tyle za grupą. Ide przez pole porośnięte zielonym zbożem-ledwo co wykiełkowanym. Widze w nim drobne monety.Dużą ilość, po 20,50 groszy i po złotówce. Cisze się,że je znalazłam, myślę,że jest ich tyle,że na pewno podreperują domowy budżet. Widzę wiaderko, siegam po nie. Chcę zawołać koleżanke,gdyż stwierdzam,że nie dam rady sama tego wyzbierać. Myślę,że podzielę się z nią po połowie. Nagle podjeżdża pan z przyczepka i mówi,że to on chce wyzbierać te pieniądze,że to niby są pieniądze jego zmarłego dziadka, na jego nagrobek. Nie chcę wchodzić w paradę zmarłemu, z szacunku wycofuję się.Myślę,że mógłby mnie potem nawiedzać, gdybym wzieła te pieniądze.
Ciąg dalszy snu w drugiej odsłonie.
Idę dalej. Wchodzę do opuszczonego folwarku, starej stodoły. Widzę zamordowane foki. Dziwie sie,że nie śmierdzą. Jest mi ich szkoda. Myślę kto mógł to zrobić. Koleżanka odnajduje wyjście. Małą dziure w ścianie. Przeciska sie bez problemu. Myślę,że nie mam wyjścia,że też muszę przez nią przejść. Jest naprawdę mała. Próbuję, myślę,że utknę, jednak powoli się prześlizguję. Chcę ostrzec inne tęższe osoby z grupy, że tędy nie da rady, żeby szukali innego wyjścia.

Nefri5

Komentarzy nie ma.