Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-08-01

Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa

Mnóstwo Ptaków, wielkie Gołębie i gniazda na miejskich balkonach

Jestem w mieszkaniu Rodziców, które wygląda nieco inaczej niż w rzeczywistości. Balkony wychodzące na północną i południową stronę bloku, to właściwie loggie wielkości pokoju. Ta od północnej strony jest wspólna dla mieszkania Rodziców i sąsiadów. Jestem w mieszkaniu. Jest ciepły wieczór, słyszę ptasie odgłosy. Wychodzę na balkon, gdzie spotykam Sąsiada, Pana K. Na Niebie widać tysiące, a raczej dziesiątki tysięcy Ptaków, przedstawicieli różnych gatunków. Olbrzymie stada lecą w różnych kierunkach. Jedne ze wschodu na zachód, inne z północy na południe, stada przelatują na różnych wysokościach. Rozmawiamy przez chwilę, zastanawiamy się, co się dzieje, skąd się ich nagle tyle wzięło. Z jednego ze stad sukcesywnie odłączają się wielkie Gołębie, podobne do Grzywaczy (Columba palumbus). Lądują na tych loggiach (po jednym na każdej, w całym bloku - wygląda to jak nalot) i zaczynają układać gniazda. Ani ja, ani Sąsiad nie jesteśmy tym zachwyceni, ale nie wiemy, co robić. Jeden z Gołębi wlatuje do mieszkania Rodziców. Mówię na głos: "Tego już chyba za wiele". Wchodzę za nim do mieszkania. Szukam wszędzie wielkiego Grzywacza. W środku okazuje się, że znalazłam się w swoim mieszkaniu, a Gołąb postanowił założyć gniazdo przy wschodnim oknie, za brązową zasłoną. Czuję, że nie powinnam pozwolić Mu tam zostać, ale moje zdecydowanie słabnie. Zaczynam się wahać. 

***
Śniłam z 27/28 lipca 2017 r.

Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa

Komentarze: 4

[foto]1. Gołąb • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-08-02 07:34:30)

2012-07-21. Gołąb. W blogu: Nasze zwierzęta mocy.

(Teraz pomyślałem, czy GOŁĄB jest jakoś GOŁY? Czy senny umysł nie łączy tych słów? GOŁE GOŁĘBIE?)

2. ptasia "magia" • autor: (2017-08-02 12:49:21)

  Ptaki pracują z żywiołem wiatru - stwórczym dla pozostałych żywiołów - które podtrzymuje w ruchu.Wszelkie "magiczne" działania są jak te stada ptaków - łagodne jak gołębie , wesołe jak wróblowate czy cudowronki i groźne jak drapieżne orły itp.
    Garuda + wiatr to "zwierzchnik" wszelkich działań - więc taki ruch na niebie to zapowiedź ,że gdzieś się kryje Garuda ze swymi stwórczymi i niszczycielskimi mocami... Gołąb zadomowiony sprowadzi wcześniej czy później drapieżnika - więc stąd i niepokój ..
ps. tegoroczne ptaki - wróble ,kukułki są jakieś słabe - jest też mało owadów , więc się dosłownie za nimi "zabijają" - może stąd ten  ptasi niepokój w przyrodzie.

[foto]3. Gołąb goły, a może ciemny? • autor: Asia Green Star Z Wody /Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa (2017-08-03 00:45:31)

Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego (Krakowska Spółka Wydawnicza, Kraków, 1927) podaje m.in.:

„może gołąb i columba jedno słowo; jeśli columba od >>czarności<< przezwana, toć i gołąb od gał ‚ciemny’ (?)”

Co ciekawe, kolejne hasło w tymże słowniku, to właśnie „goły”, a wewnątrz niego wspomniana golizna, ‚próżnia wszelaka’ oraz gołota, czyli ‚człowiek nieosiadły’.

Źródło:

https://polona.pl/item/1166518/83/ (dostęp: 2 sierpnia 2017 r.)

[foto]4. Lepszy wróbel w gaju niż gołąb na balkonie… • autor: Asia Green Star Z Wody /Asia Green Star Z Wody Strażniczka Głosu Drzewa (2017-08-03 00:49:47)

...można by rzec, parafrazując znane przysłowie. Szczególnie, gdy mieszka się w mieście, gdzie balkony są notorycznie nawiedzane (i zanieczyszczane) przez gołębie. Ptaki zakładają gniazda, potrafią znieść jajka nawet na gołym betonie, na którym położyły dwa patyczki. Są uparte do granic możliwości. Na jawie (miejskiej, blokowej) zmuszają do podjęcia bardzo konkretnych działań (przecież „Pieczone gołąbki nie lecą same do gąbki”). Brak reakcji na ich obecność oznacza milczącą zgodę na wszystko to, co przynoszą ze sobą Gołębie.

Gołąb grzywacz jest gatunkiem łownym (z okresem ochronnym), Gołąb miejski jest objęty ochroną częściową, natomiast Wróbel zwyczajny (zwany również domowym) jest pod ścisłą ochroną.

We śnie najpierw chcę się pozbyć Gołębi (zrezygnować z „niedostępnych” ideałów, marzeń, dzikich Grzywaczy), być może na rzecz Wróbli, Trznadli czy innych Skowronków (choćby pozornie trzymanych w garści, pewnych, acz niedoskonałych warunków życia, ściśle chronionych przed zmianą przez mechanizmy kontrolujące „zasiedziałą” strefę komfortu). Przychodzi jednak moment zawahania. Wygląda na to, że rozważam oszczędzenie dzikiego Gołębia i godzę się na to, aby założył gniazdo tam, gdzie sam zdecydował (odłączając się w trakcie wędrówki od swojego stada).