Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-07-18

Signe

Miasteczko z drzeworytu

Idę ulicą nieznanego miasteczka, które wygląda jak rycina. Domy i rzeczy, które mijam, mają wygląd tak obcy, że mówi się tu na pewno w obcym języku, ale ludzie są dalekimi sylwetkami w tle, nikogo nie spotykam. Coraz bardziej rozumiem, że jestem wewnątrz ryciny, może drzeworytu, bo czuję, że wszystko tu jest drewnem, drzewem, poręcze schodów są zdrewniałe, ostro zarysowane wszystkie słoje i włókna, balustrady mają ten sam kontrastowy wygląd, gałęzie i pnie bezlistnych drzew wyglądają jak znieruchomiałe wężowe kłębowiska. Stoi pod drzewem ławka, struktura drewna jest w niej taka sama, sucha, żylasta, twarda, z mocno wyrytym kontrastem światła i cienia. Czuję, że muszę dobrze „przeczytać” każdą z tych rzeczy, wydaje mi się, że drzeworyt poprzedzał druk, więc nie jest to bez sensu, coś w ten sposób może być zapisane w każdej rzeczy, przeczytane, ożyłoby tak jak w baśniach ożywają figury pokropione wodą życia. Rozumiem swoje zadanie, idę w szarym płaszczu przez to miasteczko z drzeworytu, dotykam drewna, dotknięciem odczytuję baśń.

Signe

Komentarzy nie ma.