Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-07-17

Hania

Meksyk

Jestem - nie wiem czemu, ale przychodzi mi do głowy, że na Spitsbergenie. Jest dużo śniegu. Z jakiegoś miejsca wychodzi Murzyn. Rozmawiam z nim po angielsku, tzn. próbuję, bo ciężko mi idzie. Zadaję mu różne pytania. Pytam także gdzie chciałby być. Ona na to, że w Meksyku. Powtarzam za nim: w Meksyku?? jestem tym zdziwiona. Nie Murzynem w takim miejscu lecz tym, gdzie on chce być. Później znalazłam się przed swoim domem/blokiem, tez był snieg. Sąsiad na chodniku postawił 2 samochody- jeden w kolorze zielonym, drugi w kolorze niebieskim. Jest tam moja rodzina (kuzyn, wujek, ciocia), z którą nie widziałam się juz bardzo długo. Zaprosiłam ich do siebie, aby zobaczyli moje mieszkanie po remencie. Wchodzę do dużego pokoju a tam są 3 choinki- duża i 2 mniejsze a na środku stoi okrągły stół. Chcę im pokazać łazienkę, ale widzę, że wylewa się spod drzwi woda. Nie jest czysta, jest w kolorze żółtym- jak mydliny. Mówię do nich, że jeszcze nie pokazywałam im trzeciego pokoju.

Takie miałam dziś majaki senne...

Hania

Komentarzy nie ma.