Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-07-19

Kahuna

Medycznie ja i moja córka

(Sen odkopany lipiec 2008 - trzeci z serii medycznej o mnie)
Nie wiem co się dzieje. Wciąż przewija się wątek medyczny. Tym razem sen we śnie. Mój aktualny dom. Odkryłem na lewej nodze brązową plamę i biegnącą z niej "brudną żyłę" oznajmiającą zakażenie. We śnie jedyną osobą która przyszła mi do głowy był pewien znajomy, który jest mocno związany z medycyną. Postanowiłem udać się do niego aby mi pomógł. Wychodzę z domu. Moje prawdziwe auto stoi obok domu, ale za nim stoi auto mojej dziewczyny tak blisko, że nie mogę cofnąć. Mało tego. W środku mojego auta jest drzewo!!!! Rośnie przez tylną kanapę. Próbowałem uruchomić auto i odjechać, ale z wiadomych powodów mi nie wyszło. Postanowiłem pójść piechotą. Wyszedłem z mojej dzielnicy na jedną z większych ulic. Postanowiłem wtedy pojechać taksówką. Oczywiście taksówek pełno, a ja nie mogę żadnej zatrzymać. Aha.. Zapomniałem o jednym. To był jeden z tych snów, gdzie próbuje się iść lub biec, a poruszacie się z prędkością muchy w smole. Wykonałem telefon po taxi. Przyjechała. Kierowca jakiś dziwny. Mówię gdzie chcę jechać, a on, że nie wie gdzie to jest. Wsiadłem więc i tłumaczę ulica po ulicy gdzie ma jechać. Na jednej z ulic kierowca zatrzymuje się, otwiera swoje okno i zaczyna rozmawiać z jakimś kolesiem. Tłumaczę mu, że się spieszę, że jestem chory. On podjeżdża jakieś 100 m i skręca w podwórko. Wysiadam z taksówki i zaczynam biec w kierunku tego znajomego lekarza. Na to kierowca, że trzeba mu zapłacić 6 zł. Dałem mu 20 mówiąc że reszty nie trzeba. Na co on zaczął baaardzo pooowoli wydawać mi resztę. A i tak wydał mi 10 zł. Wtedy zacząłem biec w kierunku znajomego. Niestety znów jak mucha w smole. Wtedy się obudziłem. Ale obudziłem w tym śnie. Sen we śnie. Obudziłem się i zupełnie normalnie byłem faktycznie u tego znajomego opowiadając mu o moim śnie. Oczywiście na nodze ani śladu zakażenia. Dziwne było tylko to, że pomimo iż znajomy mnie słuchał wciąż był zajmowany przez kogoś różnymi sprawami, telefony, klienci itd. Szaleństwo. Potem, jak przez mgłę pamiętam, że znajomy reanimował moją córkę... Leżała na łóżku a on i jego asystentka podawali jej jakieś kroplówki... Ale nie pamiętam dlaczego i co się stało.
Obudziłem się bardzo zmęczony...

Kahuna

Komentarze: 2

1. miałeś zostać w domu • autor: (2012-03-21 16:44:35)

też się zmęczyłam, jak to czytałam;) Znam to uczucie w snach, jak się coś usiłuje i są same przeszkody. Nie wiadomo jak gdzieś dotrzeć, samochód nie jedzie, pociąg nie ten, taksówka się nie zatrzymuje, itd.

Mnie tu sprawa tego drzewa w samochodzie zainteresowała. Drzewo stoi w miejscu i zapuszcza korzenie. Ty chcesz odjechać, ale masz to drzewo w środku i na dodatek blokuje Cię samochód Twojej dziewczyny, a wszystko co jest związane z ruchem sprawia kłopot i męczy. To były znaki, że masz zostać w domu. Twoja dziewczyna tego chciała i drzewo, które tu mi się kojarzy z rodziną, rodem. Ty mimo wszystko chcesz biec do lekarza, bo żyłę masz "brudną" i wydaje Ci się, że potrzebujesz pomocy. Powinieneś raczej zostać w domu, bo jak się okazuje nie Ty byłeś chory, a Twoja córka, Twoja krew.
Czy znalazłeś jakieś przełożenie tego snu na rzeczywistość? Pamiętasz, co się działo w tamtym czasie?

[foto]2. Drzewo w samochodzie • autor: Kahuna (2012-03-21 19:24:24)

To faktycznie stary sen. Odczuć i sytuacji wtedy, bezpośrednio nie pamiętam. Z perspektywy czasu i tego co napisałaś, mam pewne odniesienie do czasu aktualnego, czy też do powiedzmy ostatniego roku. I faktycznie dotyczy to spraw osobistych między partnerami.. Wtedy, być może coś się zaczęło dziać. Dziękuję, za bardzo ciekawe spojrzenie na ten stary już sen. Ta sytuacja, podpowiada mi jedno. Muszę spisywać (ale już raczej nie publicznie) swoje spostrzeżenia i odczucia po snach, sytuacje które się dzieją. To może być bardzo pomocne.