Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-08-15

Alexandramag

Matka z medalikami

Spotkałam koleżankę z podstawówki, która pracuje na uczelni. Była z drugą koleżanką. We śnie była chora na Parkinsona, trzęsła się cała. Zastanowiło mnie to, że nie przeszła na rentę, skoro ma taką chorobę.

Znajomy zostawił złoty krzyżyk ze złota i tacę. Te rzeczy leżały na stole. Moja matka (nieżyjąca) wzięła te rzeczy dla siebie. Była obwieszona złotymi łańcuszkami z medalikami, z Matką Boską. Było tych medalików chyba piętnaście.  Z matką położyłam się pod płotem na jednej z ulic z mojego rodzinnego miasta. Przechodził znajomy i zobaczył nas leżące na trawie.

Znalazłam się w klatce jakiegoś bloku. Na stołeczku stał komputer. Miałam zamiar na nim pracować. Doszłam do wniosku, że nie jest to odpowiednie miejsce do pracy, bo może przechodzić w tym miejscu dużo ludzi. Jakieś mieszkanie  blisko mnie było otwarte. Miałam zamiar przenieść się do mieszkania mojej matki i tam kontynuować pracę. Leżały tam na stole -  taca i złoty krzyżyk.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.