Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-11-23

Gabriel Ernesto Andrade

Maria Lionza. Odczytanie mitu według René Girarda
Część 1

Oryginał: "A Girardian reading of the myth of Maria Lionza".
W Tarace dzięki uprzejmej zgodzie Autora.
Część druga »



Maria Lionza. Obraz wg strony oracionesypoder.blogspot.com/2015/03/oracion-y-conjuro-del-tabaco-de-la.html, autorka: Begoña Rojo. Autor obrazu nierozpoznany.


1. Kult Marii Lionzy

Gdybym miał znaleźć jedno słowo, opisujące religię Marii Lionzy, określiłbym ją jako „tajemnicza”. O żadnym z aspektów tej religii nie można wypowiadać się z całkowitą pewnością. Nie ma oficjalnych wierzeń ani praktyk, nie ma kanonu. Historycy nie są w stanie osiągnąć porozumienia co do tego, kiedy i w jaki sposób religia ta zaczęła się rozwijać.

W przeciwieństwie do innych afro-karaibskich synkretycznych wierzeń, religia Marii Lionzy nie osiągnęła znacznego poziomu instytucjonalizacji. Z tego powodu trudno jest mówić o kulcie Marii Lionzy jako o jednolitym zestawie wierzeń i praktyk.

Zamiast tego powinniśmy mówić o owej religii w kategoriach duchowych kręgów, które posiadają specjalistyczną wiedzę dotyczącą najlepszego sposobu, aby zbliżyć się do bogini Marii Lionzy. Większość marialionceros (uczestników kultu Marii Lionzy) mieszka w prowincji Yaracuy w Wenezueli, ale ich liczba wzrosła w innych miastach, takich jak Caracas, Maracaibo, Barquisimeto, a nawet innych krajach, takich jak Kolumbia, Panama, USA i Kanada. Owe grupy wyznawców rozwinęły intensywną rywalizację między sobą. Większość z nich uważa, że posiada prawdziwą wiedzę, w jaki sposób zbliżyć się do Marii Lionzy, oraz że inne grupy są „ignorantami”, a ich praktyki i przekonania nie oferują żadnych wyników.


Mapa stanu Yaracuy. Z: www.davidrumsey.com - ale uwaga! Jest to polski tzw. "wojskowy" atlas świata z 1960 r., dzieło tyle monumentalne, co dziś już tylko historyczne i będące nostalgicznym świadkiem porzuconego kierunku kartografii.


Mimo tych nieporozumień, pozostaje podstawowy zestaw przekonań dzielony przez wszystkie kręgi. Centralnym aspektem religii Marii Lionzy jest, oczywiście, kult bogini Marii Lionzy. Jak wkrótce się przekonamy, istnieje wiele opowieści dotyczących tego, jak stała się boginią. Maralionceros wierzą, że mieszka ona w górze Sorte w prowincji Yaracuy. Bogini Maria Lionza jest najwyższym bóstwem na ołtarzu trzech, choć jest ona niższa od Chrystusa.[1] Pozostałe dwa bóstwa tej „trójcy” to Guaicaipuro (pewien wódz Indian wódz zamordowany przez Hiszpanów) i El Negro Felipe („Czarny Filip”, murzyński niewolnik, również zamordowany przez białych panów).

Tych troje jest wiodącymi postaciami panteonu złożonego z wielu innych pomniejszych bóstw, pogrupowanych według „dworów” , do których należą. Istnieje co najmniej sześć podstawowych dworów:

1. Dwór „Indiański” pod przewodnictwem Marii Lionzy „we własnej osobie” i składający się z wielu wodzów Indian wenezuelskich.

2. Dwór „Medyczny”, na czele z dr Josém Gregoriem Hernándezem (wkrótce zostanie wenezuelskim katolickim świętym, który żył na początku XX wieku i był lekarzem) i składający się z wielu lekarzy-cudotwórców.

3. Dwór „Juanów”, tworzony przez szereg postaci należących do wenezuelskiego folkloru.

4. Dwór „Nauczycieli”, pod patronatem Andrésa Bello (genialny wenezuelski pisarz XIX wieku) i kilku innych autorów.

5. „Afrykański Czarny” dwór, kierowany przez popularne czarnoskóre postaci wenezuelskiej historii, takie jak La Negra Matea („Czarna Matea”) i El Negro Primero („Pierwszy Czarny Człowiek”).

6. Dwór „Niebiański”, złożony z wielu katolickich świętych.

Maria Lionza jest centralną boginią, ale różni marialionceros wybierają jeden z tych dworów i stają się gorliwymi wyznawcami Marii Lionzy i niektórych szczególnych mniejszych bóstw.

Większość badaczy kultu Marii Lionzy jest zgodna, że zasadniczą cechą tej religijnej ekspresji jest uczestnictwo. Naukowcy opisują postawę religijną i zachowanie marialionceros jako „horyzontalne”. W przeciwieństwie do religii monoteistycznych, religia Marii Lionzy ma pewne konkretne cele. Marialionceros uczestniczą w kulcie i wchodzą w interakcje z boginią. Analiza relacji społeczeństw archaicznych z bóstwami, przedstawiona przez Marcela Maussa (1967), bardzo dokładnie odpowiada opisom relacji marialionceros z ich boginią. Stworzyli oni pewne szczególne więzi i sieci z ich boginią poprzez praktyki dawania darów. Większość marialionceros praktykuje swoją religię z nadzieją, że ich codzienne problemy będzie można przezwyciężyć. W związku z tym składają hołd i dary ich bogini, i spodziewają się pewnych korzyści w zamian.

Większość z tych korzyści jest związane z boską interwencją wobec innych (chociaż niektórzy informatorzy wyrazili, że takie interwencje mogą być złe, większość interwencji prosi o szczęście dla osób trzecich), oczyszczeniem, uzdrawianiem, sprawieniem, że się ktoś zakocha, komunikowaniem się ze zmarłymi itp.

Jedną z najważniejszych cech religii Marii Lionzy jest stan transu, przez który przechodzi wielu marialionceros. W ciągu niektórych specjalnych ceremonii, duchy wchodzą w posiadanie osoby i reszta grupy może się z nimi komunikować. „Bancos” są pewnego rodzaju kapłanami lub szamanami, którzy posiadają specjalną wiedzę o czczeniu Marii Lionzy i tylko dzięki ich pomocy reszta marialionceros osiąga rezultaty, o które się stara.

* * *

Tak, jak nie można mówić z całą pewnością o funkcjach religii Marii Lionzy z powodu sprzecznych źródeł i relacji informatorów, także bardzo trudno omawiać z jakąkolwiek precyzją jej historyczne korzenie i rozwój.

Przede wszystkim kult Marii Lionzy jest niezwykłym synkretycznym produktem religijnym. Skrzyżowane ścieżki katolicyzmu, religii rdzennych Amerykanów oraz afrykańskiego animizmu zsyntezowały wiele ich elementów.

Aż do lat 1950-tych większość Wenezuelczyków ignorowała istnienie takich praktyk religijnych i przekonań. Wiedzieli tylko, że w odległych górach Yaracuy krąży legenda o bogini, która nadal w nich mieszka. Pollak-Eltz (1985)[1-1] twierdzi, że w czasach kolonialnych kult Marii Lionzy był tylko jednym spośród wielu innych i razem z innymi był w dużej mierze ignorowany aż do drugiej połowy XX wieku.

Powstanie przemysłu naftowego w Wenezueli spowodowało masowe migracje do ośrodków miejskich. Wielu imigrantów z Yaracuy przyniosło kult do miast, ale ponieważ był on w dużej mierze specyficzny w każdej grupie duchowej, nie udało się osiągnąć wystarczającego poziomu organizacji, aby mógł się rozwinąć. Przyszli marialionceros podjęli próbę ukształtowania kultu w jedną, zunifikowaną religię. W 1943 roku człowiek nazwiskiem Guédez zebrał grupę spirytualistów,[1a] aby przedyskutować podstawy kultu. Jest to postrzegane jako jedna z pierwszych prób sformalizowania omawianej religii (Pollak-Eltz, 1985).

Według Pollak-Eltz (1985: 34), „kult jako taki jest w fazie formowania się” , głównie z powodu braku jedności i spójności wśród grup duchowych przed latami 1950-tymi. Jak zobaczymy wkrótce, jest bardzo prawdopodobne, że mit Marii Lionzy, jego rytuały i praktyki, były rodzimego pochodzenia, ale znaleziono odpowiedniki w tradycjach katolickich i afrykańskich, co przez syntezę dało kształt nowej religii.

W latach 1960-tych Wenezuela zaczęła przyjmować duże napływy imigrantów z Kuby i Haiti. Imigranci przyjęli religię Marii Lionzy, ale wnieśli też od siebie do jej kultu, dodając pewne elementy w stylu religijnym Joruba[2] pochodzące z Santerii i Voodoo. W taki sposób religia Marii Lionzy przyjęła profil Joruba, który był nieobecny w rozwoju religijnym Wenezueli aż do lat 1960-tych.

* * *

Religia Marii Lionzy ma duże znaczenie społeczne dla Wenezueli. Jest bardzo trudno określić z całą pewnością procent marialionceros w ogólnej populacji Wenezueli. Marialionceros uważają się zarazem za katolików, a kult Marii Lionzy traktują jako poszerzoną drogę do Chrystusa i Maryi Dziewicy.

Ze względu na jej „horyzontalny” i utylitarny charakter, wielu praktykuje tę religię tylko tymczasowo. Wykonują rytuały Marii Lionzy tylko wtedy, gdy są w potrzebie. Z tego powodu istnieje wiele przypadków katolików, którzy nie uważają się za marialionceros, ale w pewnym momencie życia zwrócili się o pomoc do „banco” .

W procesie narodowej konsolidacji Wenezueli Maria Lionza została przyjęta jako symbol tożsamości narodowej, a kult został silnie wylansowany przez dyktatorów takich jak Gómez[3] i Marcos Pérez Jiménez. Wcześniej religia Marii Lionzy pozostała niejasna i ograniczała się do marginalnych sektorów wenezuelskiego społeczeństwa. „Otwarcie” kultu Marii Lionzy przyciągnęło rzesze zwolenników pochodzących z innych sektorów wenezuelskiego społeczeństwa, a znaczenie postaci Marii Lionzy jako bóstwa stopniowo wzrastało. Stała się przedmiotem sztuki zarówno popularnej, jak i elitarnej, i zaczęła reprezentować nieformalny narodowy symbol harmonijnego mestizaje, czyli procesu mieszania się trzech głównych kultur (Indian, afrykańskiej, hiszpańskiej), który odegrały istotną rolę w społecznym i kulturowym ujednolicaniu Wenezueli.

Istnieje wiele kontrowersji dotyczących religii Marii Lionzy. Ortodoksyjni katolicy sprzeciwiają się temu kultowi i zdecydowanie twierdzą, iż jest antykatolicki. Także większość lekarzy uważa, że religia Marii Lionzy jest do pewnego stopnia niebezpieczna, bo wykorzystuje „niezdrowe” metody w próbach uzdrawiania. Władze rządowe zagwarantowały wolność kultu religijnego i wypowiedzi dla marialionceros i wypromowały kult jako wyjątkową wenezuelską praktykę religijną.

Pomimo wszystkich kontrowersji, które wywołuje, Maria Lionza jest postacią o wielkim znaczeniu społecznym i kulturalnym w Wenezueli. Maria Lionza przestała się ograniczać wyłącznie do marialionceros, obecnie jest częścią całej Wenezueli. Ostatecznie, Maria Lionza, królowa, bogini, jest kwintesencją Wenezueli: dzika, piękna, egzotyczna; trzy w jednym. Jak trójca chrześcijańska, ale także trójca mestizo: indiańska, hiszpańska i afrykańska.


Rozdział 2. Wcześniejsze i aktualne dyskusje akademickie o Marii Lionzy

Ze względu na jej niedawne sformowanie jako kultu, większość badań dotyczących religii Marii Lionzy ma charakter wybitnie opisowy. Możemy myśleć o większości badaczy Marii Lionzy jako o zewnętrznych „detektywach” znajdujących nowe możliwości w tym kulcie, który w dużym stopniu pozostaje skryty i tajemniczy. Ich praca jest bardzo ważna, bo aż do połowy XX wieku religia ta była w dużej mierze nieznana. Jiménez Sierra (1971), Zerries (1954), Tamayo (1943) i Salazar byli pionierami w penetracji gór stanu Yaracuy i prezentacji reszcie ludności Wenezueli informacji o kulcie. Ich praca polega na opisie kultu i relacji pochodzących od informatorów. Antolínez (1945) nagrał kilka różnych relacji o micie Marii Lionzy i porównaniu go z innymi mitologicznymi postaciami ludów tubylczych Wenezueli i Brazylii.

Straka (1972) zwrócił uwagę na podobieństwa między mitem Marii Lionzy i niektórymi podaniami z Hiszpanii i sugerował, że te podobieństwa są przyczynowe — współczesny mit Marii Lionzy musiał ulec pewnym wpływom z hiszpańskiego folkloru. Capriles (1973) uważał, że Maria Lionza jest wenezuelską wersją „Wielkiej Matki”, archetypu obecnego w wielu kulturach.

Istnieją również pewne ważne prace pisane z różnych teoretycznych punktów widzenia. Większość z nich stara się wyjaśnić popularność kultu Marii Lionzy z perspektywy psychologicznej, socjologicznej i antropologicznej. Pollak-Eltz (1985) uważa, że kult ten wyrósł wśród Wenezuelczyków jako alternatywa wobec braku utylitaryzmu i pracy socjalnej w Kościele Katolickim. García Gavidia (1987) uważa, że rozwój kultu można przypisać ogromnej migracji wenezuelskich rolników do przemysłu naftowego w miastach. Proces ten zagroził stabilności religijnej Wenezuelczyków, którzy znaleźli w Marii Lionzy nowe źródło równowagi psychiczno-religijnej. Przejście od społeczeństwa wiejskiego do miejskiego skłoniło Wenezuelczyków do otwarcia się na nowe alternatywy religijne, w tym religię Marii Lionzy. Psychoanalityk Hermann Garmedia (1966) uważa, że kult jest wytworem archaicznej wenezuelskiej mentalności, która stoi za racjonalną i współczesną mentalnością, przyjętą przez miejską wenezuelską społeczność. Uważa on, że Maria Lionza jest przejawem doświadczeń z przeszłości, które zostały zapisane w zbiorowej nieświadomości Wenezuelczyków. Poprzez Marię Lionzę wypływają na powierzchnię stłumione pragnienia i lęki Wenezueli.


3. Mit Marii Lionzy

Zarówno antropolodzy, jak i historycy mieli prawdziwe ciężkie zadanie w ich próbach prześledzenia pochodzenia bogini Marii Lionzy. Jak się stała boginią? Jaka jest jej historia? Istnieje około 25 różnych legend, odnoszących się do postaci o imieniu Maria Lionza, ale przyjrzymy się tylko kilku z nich. Etnolodzy jednak odkryli, że mit Marii Lionzy jest stale pisany w kręgach spirytystycznych religii Marii Lionzy. Sami autorzy opowieści nie są nawet zgodni z tym, co mówią etnologom. Były zgłaszane przypadki, w których ktoś opowiada historię, a kilka lat później ta sama osoba zmieniła ją, aczkolwiek większość tych zmian nie była naprawdę znacząca.

Aż do początku XX wieku wśród wenezuelskiego miejskiego społeczeństwa krążyły mętne pogłoski mówiące, że w odległych górach Yaracuy istniał mit o bogini zwanej Maria Lionza, jednak nikt nie próbował dokonać pisemnego zapisu mitu. Na początku XX wieku Wenezuela próbowała uruchomić ogromny program modernizacji. Jednym z głównych elementów programu było zapewnienie dróg, aby uzyskać dostęp do odległych zakątków kraju. Ułatwiło to pracę etnografów, którzy przeniknęli do niektórych regionów, do których wcześniejsi badacze i podróżnicy nigdy nie dotarli.

Przyjrzyjmy się najważniejszym i zaakceptowanym wersjom mitu o Marii Lionzy.

Wśród niektórych grup marialionceros ta wersja jest powszechnie akceptowana, chociaż nigdy nie została zapisana przez żadnego etnologa[4]:

„Wódz Indian Caquetio miał piękną córkę o zielonych oczach. Ponieważ był to zły znak, postanowił zabrać ją nad jezioro i dał ją w ofierze wężowi anakondzie, który żył na dnie jeziora. Zaraz potem, gdy ją rzucił [do wody], wróciła przemieniona we wspaniałą boginię otoczoną przez wiele zwierząt, wody i rośliny. Stała się Marią Lionzą.” [Relacja nr 1]

Najbardziej znaną jest relacja nagrana przez etnografa Gilberto Antolíneza (1945) około roku 1923:

„Dawno, dawno temu lud Jirjana z Yaracuy otrzymał ostrzeżenie, że się narodzi dziewczynka o zielonych oczach. Należało to traktować jako alarm, bo jej oczy były sygnałem nadejścia złych czasów, a jeśli dziewczyna o zielonych oczach kiedykolwiek ujrzy swoje odbicie w wodach pobliskiego jeziora, potworny olbrzymi wąż wyjdzie z niej i przyniesie śmierć i zniszczenie. Proroctwo się spełniło i tuż przed hiszpańską konkwistą urodziła się dziewczynka z zielonymi oczami. Ze względu na ostrzeżenia została przeznaczona na ofiarę Wielkiemu Wężowi Anakonda, ale ojciec dziewczynki uratował ją i wysłał do sekretnego miejsca, w którym się wychowała. Dwudziestu dwóch strażników strzegło jej w jej nowym domu, którzy pilnie starali się zapobiec dotarciu dziewczyny do wód jeziora. Jednak pewnego dnia strażnicy zasnęli, dziewczę wymknęło się im, poszło w świat, a na jej drodze znalazło się piękne jezioro, które ją zafascynowało i zobaczyła swoje odbicie w wodzie. Od tej chwili przyjęła kształt gigantycznego węża i urosła tak bardzo, że jej ciało eksplodowało, wyciekła z niego woda i zalała miasto. Kiedy jej głowa znajdowała się w Acarigua, jej ogon był Walencji.” [Relacja nr 2]

Pisarz Francisco Tamayo (1943), który był współczesny Antonilezowi, zebrał trochę więcej informacji dotyczących tej pierwszej legendy i dodał, że bogini była życzliwa i że jeździ na dziku. Imię Maria Lionza wciąz nie jest wymienione, ale pojawia się jedna z jej znajomych cech, jako tej jeżdżącej na dziku (Narváez, 2002).

Homero Salazar oferuje inny opis legendy o bogini:

„Indianie Caquetio z Yaracuy mieli dziewczynę z olśniewającymi zielonymi oczami. To był dobry znak dla rodziny i bardzo potrzebny wspólnocie, zwłaszcza w trudnych czasach, które nadeszły wraz z pojawieniem się hiszpańskiej konkwisty. Kiedy dziewczyna urosła, stała się dla społeczności zbawiennym amuletem. Nazywała się Yara. Tupi, jej matka, zabrała ją w góry, gdzie pozostawała bezpieczna pod opieką plutonu strażników. Jednak sytuacja, z powodu hiszpańskich konkwistadorów, coraz bardziej się pogarszała. Urok Yary pozwolił jej zostać dyplomatką, która prowadziła rozmowy z Hiszpanami, zaś społeczność powierzyła jej wszystkie swoje oczekiwania, widząc w niej instrument działający na rzecz pokoju. Spotkała się z Juanem Ponce de León[5], używając imienia „Maria del Prado”. Rozmowy zakończyły się fiaskiem, a ona wróciła w góry, gdzie zniknęła i pozostała tam jako bogini.” [Relacja nr 3] (Narváez, 2002)

Niektórzy etnolodzy odnotowali fakt, że te dwie historie przypominają postać Uyary, którą można znaleźć w niektórych mitach ludu Tupi z Brazylii. Antonilez określa Uyarę jako kobietę o słodkim, ale melancholijnym uśmiechu, która przyciąga i chwyta mężczyzn, zadowala swoje żądze, a następnie porzuca ich. Pożądanie jest rządzącym nią impulsem — jest pożeraczem mężczyzn. Atrybuty Uyary zostały następnie przeniesione na Marię Lionza.

Do tej chwili czytelnik może się zastanawiać, skąd wzięło się imię Maria Lionza. Maria Lionza to imię hiszpańskie, a z dotychczasowych informacji zawsze wynika, że bogini jest Indianką. Dokonaliśmy recenzji tylko wersji podawanych przez Indian, którzy prawdopodobnie mieli niewielki kontakt z wenezuelskimi criollos (kreolami). W latach 1920-tych bogini przyjmie nowy profil, opisany w poniższej opowieści, której autorem jest Garmendia (1980). Jest tu opisana jako biała kobieta:

„Maria była córką hiszpańskiej pary. Gdy miała 15 lat zniknęła w czasie kąpieli w jeziorze. Ona tak naprawdę nie umarła, ale została uratowana przez dzika. Dzik i Maria byli jednym i tym samym.” [Relacja nr 4]

Dzik jest tłumaczony na język hiszpański jako „onza” i z tego powodu stała się znana jako „Maria de la Onza” (Maria od Dzika), a ludowe dialekty ściągnęły (skróciły) to imię do „Maria Lionza”.

Inna historia ukazuje ją również jako białą kobietę:

„Była sobie dziewczyna o imieniu Maria Concepcion de Sorte. Była córką hiszpańskiej pary. Dorastała wśród zwierząt w lesie, aż pewnego dnia pociągnęło ją dziwne światło i znikła. Poszła do nieba i przyłączyła się do Indian, którzy tam uczynili ją królową, która jeździła na dziku." [Relacja nr 5] (Narváez, 2002)

Niektórzy historycy próbowali ustalić prawdziwą, niemityczną, opowieść o Marii Lionzie. Według Hermana Garmendia, Maria Lionza była hiszpańską panią, która mieszkała w Barquisimeto w połowie XVIII wieku, a jej prawdziwe imię i nazwisko brzmiały Maria Alonso. Miała ogromne połacie ziemi i była znana ze swego miłosierdzia, jak również z tego, że łaskawie traktowała pracowników rolnych. Czuła jakieś powinowactwo do dzików i posiadała stado około 1000 zwierząt [Relacja nr 6] (Pollak-Eltz, 1985).

Historyk Bruno Manara (1995) uważa, że postać Marii Lionzy faktycznie pochodzi z Hiszpanii. Jest możliwe, że Maria Lionza w rzeczywistości nazywała się Maria del Marqués. Urodziła się w Hiszpanii i udała się do Wenezueli, lecz jej statek rozbił się z powodu huraganu, który przetoczył się nad Morzem Karaibskim w 1800 roku. Fale zaniosły ją na brzeg Wenezueli, gdzie została uratowana przez grupę Indian, którzy zabrali ją do Chivacoa, młodego indiańskiego wodza, który wprowadził ją do plemienia i nauczył ją kilku podstawowych umiejętności, a potem stała się królową plemienia i gór [Relacja nr 7].


4. Zwięzły przegląd strukturalistyczny

Słowo samo w sobie nic nie znaczy. Znaczenie słowa winno być rozpatrywane w relacji do innych. Znaczenie elementów skupia się w binarnych przeciwieństwach. To podstawowe założenie strukturalistycznego językoznawstwa jest podstawą prac Claude Lévi-Straussa i innych etnologów, którzy stosują podejście strukturalistyczne.

Metoda Ferdinanda de Saussure'a wprowadza pojęcia langue i parole. Langue [fr. „język”] oznacza pełen zestaw możliwych permutacji, które konkretny język może przyjąć, a parole [fr. „mówić”] oznacza jedną z tych permutacji, która ma zastosowanie do określonego języka. Strukturalistyczna antropologia traktuje więc elementy kultury jako szczególną permutację, wyodrębnioną ze wszystkich możliwych permutacji (Millet i Varin, 1975).

W mitologii wymiana permutacji (parole) jest powszechna. Jednak zestaw możliwych permutacji (langue) pozostaje zamkniętym system dla wszystkich ludzkich umysłów. Tak więc mity mogą różnić się w treści, ale struktura dominuje. Strukturalistyczna antropologia udowodniła, że mity ciągle grają możliwymi permutacjami kultury. Co ma miejsce w jednym micie, w innych jest przestawiane wokół tej samej konstrukcji, do czego najwyraźniej dochodzi w micie o Marii Lionzie.

Metodologia Levi-Straussa sugeruje, że aby zrozumieć strukturę mitu, musimy umieścić mit w tabeli elementów diachronicznych i synchronicznych. Wiersze tabeli zawierają elementy synchroniczne, a kolumny elementy diachroniczne. Odczytując tabelę w poziomie, będziemy badać układ w danym momencie czasu. Czytając go pionowo, będziemy badać jego rozwój w przeciągu czasu. Przyjrzyjmy się takiej tabeli.


Tabela 1

A B C D E F
Relacja nr 1 Maria Lionza jest indiańską dziewczyną Maria Lionza ma zielone oczy Maria Lionza zostaje wrzucona do jeziora Maria Lionza wyłania się z powrotem na powierzchni
Relacja nr 2 Maria Lionza jest indiańską dziewczyną Maria Lionza ma zielone oczy, to zły omen Ojciec Marii Lionzy ocala ją od ofiary Maria Lionza jest pod opieką 22 strażników Maria Lionza staje się potwornym wężem Tułów Marii Lionzy kończy się w Walencji
Relacja nr 3 Maria Lionza jest indiańską dziewczyną Maria Lionza ma zielone oczy, to dobry omen Maria Lionza jest strzeżona przez pluton strażników Maria Lionza zostaje dyplomatą Maria Lionza znika
Relacja nr 4 Maria Lionza jest hiszpańską dziewczyną Maria Lionza zostaje uratowana przez dzika Maria Lionza staje się pół-człowiekiem, pół-dzikiem Maria Lionza znika podczas pływania
Relacja nr 5 Maria Lionza jest hiszpańską dziewczyną Indianie wybierają Marię Lionzę na niebiańską królową Maria Lionza idzie do nieba
Relacja nr 6 Maria Lionza to hiszpańska pani Maria Lionza staje się właścicielką ziemi
Relacja nr 7 Maria Lionza to hiszpańska pani Indianie ratują Marię Lionzę od utonięcia Maria Lionza staje się królową Indian

Jak widać z tabeli 1, sam mit o Marii Lionzie to rozbudowana gra przełączeń. W niektórych relacjach jest ona Indianką, w innych jest Hiszpanką. Jej oczy są dobrym znakiem, ale także stają się złym znakiem. W niektórych relacjach zostaje uratowana przez swego ojca, w innych zostaje uratowana przez Indian. Staje się królową, ale może stać się potwornym wężem lub dyplomatą. Strukturalistyczna antropologia pokazuje nam, że faktycznie mit jest zgodny z binarnymi przeciwieństwami i stale ulega przemianom.


Przypisy

[1] Większość marialionceros uważa swoją boginię za najlepszy most pomiędzy Chrystusem a ludzkością, a udział w religii Marii Lionzy za sposób połączenia się z Chrystusem.

[1-1] POLLAK-ELTZ, Angelina. María Lionza: Mito y culto venezolano. Ediciones de la Universidad Católica Andrés Bello. 1985. [Uzupełnienie bibliografii przez Autora. Także w innych miejscach.]

[1a] "Spirytualistów": w oryg. ang. spiritualists. Z kontekstu wynika, że chodzi o ludzi będących w "duchowym kontakcie" z boginią. [Przypis Taraki.]

[2] Religia Jorubów (narodu Joruba) z Zachodniej Afryki, obecna Nigeria, Benin, Togo dała początek religiom amerykańskim: Santería (Karaiby), Umbanda (południe Brazylii, gł. Rio de Janeiro), Candomblé (Brazylia – Bahia). [Przypis Taraki.]

[3] Autor nie precyzuje, którego z trzech prezydentów Wenezueli o nazwisku Gómez miał na myśli. [Przyp. Taraki]

[4] Sam zsyntetyzowałem i przetłumaczyłem wszystkie opowieści. [Przypis Autora – Gabriel E. Andrade]

[5] Juan Ponce de León to postać historyczna; był jednym z czołowych konkwistadorów Wenezueli.


Przełożyli: Cezary Banach, Jerzy Florczykowski.

Część druga »



Gabriel Ernesto Andrade

Komentarzy nie ma.