Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-05-11

Piotr Jaczewski

Luna to surowa Pani - ZWTP.

Swoją droga nie mogę nadziwić się Heinleinowi. Jak mu się udało opisać wiele z mechanizmów ludzkiego funkcjonowania na przykładzie czy w metaforze koloni na księżycu. Nie ma to jak przeniesienie w inny kontekst, zawieszenie normalnego postrzegania aby dostrzec mechanizmy "drugiego dna", nieoficjalną wersję rzeczywistości.
Genialne jest opis relacji damsko-męskich czy rozwinięcie prawdopodobnych i przyszłościowych zwyczajów małżeńskich. (Tu zachęcam do lektury). Podobne zresztą kultowe "Obcy w obcym kraju" opisuje tyle z mechanizmów wdrażania nowych idei, że trudno to nawet streścić. Jak to się robi pyta moja ciekawość nienasycona! :) Wyboldowania są moje własne:

Och, ZWTP. To znaczy “Za wszystko trzeba płacić”. Bo trzeba - dodałem, wskazując na napis BEZPŁATNE PRZEKĄSKI po drugiej stronie sali - inaczej nasze drinki byłyby o połowę tańsze. Przypomniałem jej, że wszystko bezpłatne kosztuje na dłuższą metę dwa razy więcej albo w końcu nic nie jest warte.

To nie filozofia, to fakt. Tak czy inaczej, za wszystko trzeba płacić. - Powachlowałem się dłonią. - U was na Ziemi, jak ktoś jest bez grosza, to zawsze może “żyć powietrzem”. U nas powietrze nie jest za darmo, płaci się za każdy oddech.


Nie mamy praw - powiedziałem. - Nigdy nam na to nie zezwolono. Mamy zwyczaje, ale niepisane, i nikt ich nie egzekwuje -a właściwie same się egzekwują, bo w taki sposób po prostu musi być w naszych warunkach. Można by nazwać nasze zwyczaje naturalnymi prawami, bo ludzie muszą się do nich stosować, żeby przeżyć,

Piotr Jaczewski

Komentarzy nie ma.