Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-12-08

Alexandramag

Lód i śnieg

Jedna z kobiet z mojej firmy miała wypadek i nie przeżyła. Byłam na cmentarzu. Miałam drobne rzeczy w ręku. Schowałam je za nagrobek. Znalazłam się w nowym miejscu przy małym baseniku, bardzo ładnym. Woda w nim była przezroczysta w kolorze  szmaragdowym. Pływały w nim duże kawałki lodu. Była bardzo zimna. Do baseniku schodziło się schodkami. Moja matka pojawiła się w pobliżu. Zdziwiła się, że woda jest tam lodowata. Później śniłam, że szukam mojego brata. Jechałam jego starym białym maluchem. Wjechałam nim w zaśnieżone pole. Szyby w samochodzie były pokryte grubą warstwą śniegu. Wysiadłam z auta i zaczęłam je odśnieżać, właściwie odkuwałam lód. Nie udało mi się zrobić tego do końca. Szyby nadal były pokryte śniegiem. Spotkałam znajomych. Szli na imprezę. Miałam do nich dołączyć i zapłacić za występ. Okazało się, że tylko 50 minut imprezy  jest darmowe. Pozostały czas był płatny. Występ odbywał się za wielkimi drzwiami. Uczestnikami byli podopieczni domu opieki, przeważnie osoby niepełnosprawne.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.