Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-02-21

Wojciech Jóźwiak

Linia brzeska
czyli I Wojna (Światowa) kolebką Międzymorza

My, miłośnicy Międzymorza, mamy skłonność przypisywać tej formacji daleką przeszłość, korzenie w Jagielle i jego (niedożyłym) teściu Ludwiku, albo prawie tysiąc lat wcześniej, kiedy napór Awarów, wspartych Słowianami, wyparł Longobardów, ostatni germański lud późniejszego Intermarium, do, jak łatwo się domyślić, Lombardii; lub pół milenium potem, w państwie Świętopełka, przyjaciela Cyryla i Metodego.

Współczesne Międzymorze wykarmiła jednak dopiero I Wojna Światowa, a raczej jej zaskakujący koniec.

3 marca 1918 (za kilka dni 97 rocznica) Niemcom udał się szatański plan, którego początkiem było zrzucenie „zaplombowanego wagonu z kompanią Bolszewików”, którzy rychło obalili rząd i jęli robić to, o czym najbardziej marzyli: przejmować władzę w Rosji, a ich wódz, a niemiecki agent Uljanow „Lenin” parł do celu, w którym został zrzucony: do zawarcia pokoju z Niemcami i oddania im wielkiej części rosyjskiego dotąd terytorium. Jego przyjaciel i konkurent Bromsztejn „Trocki” wprawdzie marudził, opóźniał i zrywał rokowania, ale w końcu poszło po myśli niemieckiego sztabu. Rosja wyszła z wojny i oddała Niemcom zachodnie kresy.

Na mapie wyglądają one tak:

Prócz tego, co autor mapki na niej pokazał, Rosja w osobie Bolszewików oddała Finlandię, a Turcji na Kaukazie Kars. Oba te terytoria nigdy już do Rosji nie wróciły.

Ciekawe, że mimo poszukiwań, nie znalazłem dokładnego przebiegu tamtej „fioletowej linii”, czyli rubieży, do której Niemcy faktycznie doszli i odpowiednie terytorium zajęli. Oraz kiedy i do kiedy, bo tą kolonią cieszyli się ledwo jeden ciepły sezon. Może Ktoś z czytelników Taraki wie i napisze o tym?

Na kolejnej mapie...

...jako dzień najdalszego zasięgu Państw Centralnych przyjęto 29 października 1918 – 5 dni przed wybuchem rewolucji w Niemczech. W swojej wschodniej, nie całkiem widocznej części ta mapa pokazuje coś, co tu chcę szczególnie uwypuklić: ówczesna zachodnia granica Rosji jest prawie ta sama, co teraz! Pokrywa się (z małymi różnicami) z dzisiejszymi (wschodnimi, rosyjskimi) granicami Estonii, Łotwy, Białorusi – oraz z granicami takichże republik za Sowietów. Wewnątrz tego obszaru pozostają miejsca na Litwę i Polskę.

Międzymorze, w sensie grupy państw pomiędzy morzami Bałtyckim a Czarnym, zaistniało jako terytorium oderwane od Rosji przez Niemcy.

Oczywiście, linia ta szła wzdłuż starszych uskoków: graniczne linie etniczne i religijne, pamięć Rzeczypospolitej i Hetmanatu – ale prócz odcinków estońskiego i łotewskiego związki z historią i etnografią były dość luźne. Tymczasem Linia Brzeska (Limes brestiensis ?) jakoś wdrukowała się w umysły, w geo-info-sferę z potężną skłonnością do odnawiania się. Wkrótce stała się granicą państwową: Estonii i Łotwy. W części sowieckiej najwyraźniej zmusiła rządzących Bolszewików z Leninem na czele do odmiennego traktowania terytoriów po „swojej” wschodniej i „cudzej” zachodniej stronie tej linii: po zachodniej utworzono marionetkowe bo marionetkowe, republiki: Białoruską i Ukraińską. Które – jaki pech dla Rosji! – po 72 latach, Porozumienie białowieskie, wybiły się na niepodległość. (Ciekawe też, że Jelcyn, Krawczuk i Szuszkiewicz, by rozwiązać ZSRS, zjechali pod Brześć, tam, gdzie ta historia się zaczęła.)

Jeszcze wróćmy do innej mapy przedstawiającej I Wojnę – i znów polecam obraz ziem do Linii Brzeskiej:

A tu ciekawa współczesna ukraińska mapka, na której I Wojnę Św. przedstawiono jako niemalże wojnę o wyzwolenie Ukrainy:

Oraz inna mapa, pokazująca ukraiński „o roku ów”, czyli lata 1917-18. Mapa jest ładna i ilustruje głównie pobożne życzenia ówczesnych wodzów, wojsk i koalicji, tworzących faktycznie chaotyczny kocioł. Ale ponieważ siła map w kształtowaniu umysłów jest wielka, to warto je studiować.

I jeszcze dwie mapy. Najpierw mapa niemieckich zamiarów na wypadek wygrania I Wojny:

Granica jeszcze śmielej sięga na wschód niż Limes brestiensis.

Poniżej mapa języków na terytoriach objętych I Wojną Św. Gdy się w nią wpatrzyć i wczytać, widać zlekceważenie Słowiańszczyzny przez niemieckich autorów. Polacy i Czesi są tam jakby na wymarciu i w zaniku. Ile agresywnych pobożnych życzeń można wdrukować w mapy...


Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 8

[foto]1. Panie Wojtku • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2015-02-23 19:58:04)

pańska "kolej warszawsko wiedeńska" to (jak w przypadku wcześniejszych artykułów) wspaniały materiał na kolejną książkę ...


Pozdrawiam



[foto]2. Dziękuję, Boruto! • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-02-23 20:45:26)

Dziękuję za uznanie, Bogdanie Boruto! Ale ta książka już jest: tu w internecie. Po co się męczyć i robić drugą na papierze?

[foto]3. Serio o wydaniu książki • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-02-24 19:31:40)

"Kolej W-W.", gdyby chcieć ją wydać jako książkę, byłaby trudną książką. Ponieważ zawiera mapy, które są główną częścią jej przekazu. Te mapy są importowane z obcych stron i często zawierają moje zmiany, więc wydawnictwo musiałoby wynegocjować od właścicieli warunki (także finansowe) użycia tych grafik. Najprawdopodobniej te mapy należałoby przerysować czyli narysować jeszcze raz, bo pliki graficzne jpg i in. przeważnie nie nadają się do drukowania. To razem nie byłoby ani łatwe ani tanie.

[foto]4. fakt • autor: Boruta /Bogdan Zawadzki (2015-02-24 21:48:20)

większości czytających bez map byłoby niezmiernie trudno

... chociaż w moim przypadku to żaden problem, od dziecka niemal "bawię" się mapami ... i wiele potrafię sobie wyobrazić (odtworzyć w myślach), dlatego "Kolej W-W" to jak dla mnie prawdziwa uczta dla duszy ...

Serdecznie Pozdrawiam

[foto]5. Prawdziwy skarb dla miłośników Międzymorza • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-02-25 15:34:34)

Znalazłem publikację, która jest prawdziwym skarbem dla miłośników Międzymorza i międzymorskiej geohistorii:
Problematyka geopolityczna ziem polskich

Red. Piotr Eberhardt, 2008.

Jest tam m.i. o Linii Brzeskiej, jest i o drugim brzegu Międzymorza czyli o Linii Sazonowa. O tej drugiej chcę coś napisać w wolnym czasie.

[foto]6. Treaty of Brest Litovsk • autor: Arthur Zielinski (2015-02-26 00:47:44)

Here´s a link to a good map - the Eastern dashed line is (I believe) is the original Treaty Line- http://www.hipkiss.org/data/maps/london-geographical-institute_the-peoples-atlas_1920_europe-after-the-great-war-1919_3992_3012_600.jpg
It includes the Don, Terek, Kuban, Georgian and Azerbaijan Republics, as well as the areas ceded to Turkey. Interesting thing about the Crimea - it looks like it was meant to remain in Russia (!). What´s also interesting is that it seems to show Belarus also as part of Russia.

[foto]7. Obscure Brest line • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-02-26 09:31:09)

I think the map presents not Brest-Litovsk treaty line, but a collection of territorial claims of some short-living or only "virtual" state- and - quasi-state formations in Eastern Europe, at the time when both Germany and Russia have collapsed.
Accurate form of the Brest Treaty line, and  the course of the border line which German troops REALLY reached in 1918, still remains a mystery :)

-----
Much thanks Arthur for showing the map!

[foto]8. Buta teutońska • autor: Włodzimierz H. Zylbertal (2015-02-26 09:39:22)

Pięknie ujęte! Ale w atlasie wydanym w roku 1913 w Berlinie też nie lepiej: pierwsze jego mapy to "Deutsche Schutzgebiete" (niemieckie kolonie) a dopiero potem, jak przystało na Deutsche Volk ganz sauber und hygienisch, punktlich und deutlich - ówczesne mapy fizyczne, polityczne, gospodarcze, etc. Do pełni szczęścia brakowało tylko, żeby na okładce tegoż albumu fur Grunschulen ówczesna dziatwa przeczytała sławne zdanie Kaisera Wilhelma II "Lekceważą mnie? To nabiorą szacunku dla moich dział i okrętów!"A kilka lat później kpiła "Mucha" (pismo satyryczne wydawane w Warszawie tuż po I wojnie światowej): na rysunku zdetronizowany Wilhelm II wypłakuje się dziennikarzowi "dobrze, że mnie zdetronizowano, bo ta jazda humorystyki po Wilusiu, była już nie do zniesienia dla wszystkich, ze mną włącznie..."