Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-03-25

Yerbowniczek

Likwidacja wrogów

Poniższy sen śnił mi się z piątku na sobotę: 20/21 marca 2015 r. W piątek, w godzinach porannych, było do zaćmienia Słońca.

We śnie postanowiłem rozprawić się z osobami, które są moimi wrogami, nie lubią mnie, oddziałują negatywną energią, itp. We śnie nie widziałem jednak żadnej z nich. Pokazywałem palcem i mówiłem: TY. Z palca wylatywało światło, które zaraz zmieniało się w stalowe ostrze, ni to nóż, ni to grot strzały i leciało w stronę niewidzialnego wskazanego. Szybko zmęczyłem się tą czynnością i pomyślałem, że przydałby się ktoś, kto zrobi to za mnie. Jak na zawołanie pojawiła się nieco ikonograficzna postać rosłego wojownika indiańskiego, który z werwą zabrał się do pracy. Zaczął powtarzać moje czynności, czyli pokazywał kogoś palcem, z którego wylatywały szare, stalowe ostrza.

Ciekawe kim był ów osobnik ?

Yerbowniczek

Komentarze: 2

[foto]1. Tu też tragikomedia.. • autor: Roman Kam (2015-03-27 01:12:48)

Oj! Strach na mieście. Śnił mi się parę lat temu taki gość, latał po ulicach i zabijał - ja uciekałem. Nie wiedziałem, że to ten indianin :)

[foto]2. Oj ! • autor: Yerbowniczek (2015-03-29 13:53:27)

Nie wiem jak to się stało, ale przez  pomyłkę usunąłem poprzedni komentarz autorstwa Romana Kama :-( Przepraszam, czy można jakoś go przywrócić ?
Chciałem tylko dodać, że nie jest dobrze, bo skoro tak, to chyba dałem robotę jakiemuś świrusowi ?