Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-09-25

Aga

Lód z dłoni

Jest wieczór, płonie ognisko pod ścieżkę ognia. Nie ma nikogo, jestem sama i węgiel drzewny jest gotowy by go rozwinąć. Przychodzi moja ciocia, która jest zakonnicą razem z moim synkiem. Chłopiec ma ok.10 lat. Rozkładam żar rękoma, ugładzam ścieżkę, ogień mnie nie pali, ale nie przechodzę po żarze stopami. Robię to dla innych ale jestem sama. Kiedy ścieżka jest gotowa z lewej dłoni odpada kostka lodu w której dłoń była zamknięta, woda ścieka i ulatnia się. Ciocia zostawia chłopca i odchodzi.


Inny sen o lodzie. Dostaję wisior, który powoduje rozmarzanie moich górnych dróg oddechowych, lód w gardle pęka, i wylewa się woda, wydostają się popękane kawałki lodu. Mogę mówić.

Aga

Komentarzy nie ma.