Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-01-13

Alexandramag

Krzyk, robal i posiłek dla gości

Działo się to we śnie. Usnęłam we śnie, siedząc na fotelu. Po ciemku do pomieszczenia przez drzwi balkonowe weszły szybkim krokiem cztery osoby. Zaczęłam się bać i we śnie krzyknęłam. Obudziłam się w rzeczywistości przez mój  krzyk. Usnęłam z powrotem w rzeczywistości. Przyśnił mi się ogromny robal, był to karaczan. Prawdopodobnie był to olbrzymi karaluch. Rozdeptałam go butem. Rozdeptany zamienił się w cztery hinduskie lalki. Dwie lalki to kobiety, następne dwie to mężczyźni. Lalki ubrane były w hinduskie lekkie szyfonowe stroje, w kolorach żółtym i różowym. Przez okno zobaczyłam ciężarówki, na których na sianie leżały cztery młode kobiety. Znajoma z rodzinnego miasta ze swoim partnerem przygotowała posiłek dla kilku osób. Była tam papryka nadziewana, gołąbki w kapuście dużych rozmiarów, smażony boczek. Znajoma śpieszyła się z przygotowaniem posiłku. Ja miałam zająć jakieś boczne miejsce, bo posiłek był przygotowany dla osób z Niemiec.  Przyszła kobieta. Zaczęła jeść posiłek. Ja tylko posmarowałam sobie smażonym boczkiem sweterek, z tyłu na plecach, który miał pachnieć nim, jak perfumami. Osoby dla których był przygotowany posiłek, bardzo wybrzydzały, nie podobało im się jedzenie.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.