Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-04-02

Kahuna

Krótka historia mojego bębna

Dostałem właśnie kolejną informację o przybyciu do Europy człowieka, który wniósł w moje bębnienie swoją cząstkę. W 2013 roku, po pierwszych warsztatach z Wojtkiem, odkryłem dźwięk Bębna. To tam czas po raz pierwszy przestał istnieć (choć wtedy jeszcze nie patrzyłem na to tak, jak teraz). To człowiek, który wykonuje Bębny szamańskie. Do mnie przemówił (choć tylko ze strony WWW) Bęben indian Navajo. Nie pamiętam, jak znalazłem go w sieci. Może to po prostu zwykły google się wtrącił... Może coś czytałem i tam trafiłem... Nie wiem. Nie to jest ważne. Przez jakiś czas korespondowałem z tym człowiekiem. Nazywa się Zacciah Blackburn (pokazałem mu wtedy również taraka.org). Jego (właściwie to mój) Bęben trafił do mnie i fizycznie, i energetycznie. Jak szyty na miarę :).

Dziś przyszedł list, że Zacciah Blackburn przylatuje do Europy na dziesięciodniowe warsztaty pracy z muzyką, bębnami. Pracą z duchową częścią nas.

Jeśli ktoś chce poczytać - zapraszam tutaj:

http://www.mynewsletterbuilder.com/email/newsletter/1412594706

http://thecenteroflight.net/

Wszystkiego dobrego
Kahuna 

Kahuna

Komentarze: 7

[foto]1. Jak się to imię wymawia? • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-04-02 21:38:56)

Może wiesz, Kahuno, słyszałeś?
"zaksja"?
Z jakiego to jest języka?

[foto]2. Zacciah • autor: Kahuna (2016-04-03 06:47:54)

Nie. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy zapytać. Może dlatego, że nie rozmawiałem na żywo, a jedynie pisałem do Zacciah′a. Nie mam pojęcia skąd takie imię.

[foto]3. Jak Ophrah • autor: Wojciech Jóźwiak (2016-04-03 08:24:48)

Pewnie zmyślone, jak Ophrah, Beyonce albo Condoleezza. Amerykanom to się zdarza.

[foto]4. Audycja radiowa z Zacciah • autor: Kahuna (2016-04-03 09:09:41)

http://www.thedrpatshow.com/guest/zacciah-blackburn-phd,4161.html 
Tutaj jest audycja. Imię czyta się Zakkaja. Mniej więcej w 5 minucie 30 sekundzie jest przedstawiany jako Zakkaja.

[foto]5. Trudny bęben... • autor: Nes W. Kruk (2016-04-08 19:05:20)

... Ci towarzyszy Kahuno. Trudny w sensie wymagający, bo mocny. Wcale mnie nie dziwi, że po ostatniej "rozłące" pojawia się impuls do praktyk wspólnych waszych podróży. Znaczy się tak zrozumiałem gdyśmy sobie kilka razy pohasali po światach górnych i lotnych. Trudny i mocny bęben. Zaniedbujesz go waćpan i rzeczywistość puszcza oczko po raz kolejny. ;)

[foto]6. Bęben i okoliczności • autor: Kahuna (2016-04-08 19:35:08)

Nes :-)
Uważam, że wszystko jest po coś. To, że JA zostawiłem przez... no właśnie.. JA ZOSTAWIŁEM Bęben przez nieuwagę? roztargnienie? Nie ma opcji. On musiał zostać tam gdzie został. Późniejszy wspólny Szałas musiał się odbyć. Zobacz ile przeszkód było przy próbie wysyłki Bębna kurierem. Brak pudełka, zawirowania u Ciebie, oczekiwanie. I co? I nic z tego! Po prostu sam przyjechałem, zrobiliśmy wspaniały Sweat Lodge. To było po coś!!! 
Wszystkiego dobrego!

[foto]7. Bębny jak domy i ludzie... • autor: Nes W. Kruk (2016-04-08 19:49:46)

Mają swoje historie. Czy zdarzenia są po coś? Niektóre z pewnością. Ogólnie? Nie wnikam. Nie czuję się kompetentny. Na pewno determinują, a nawet wpisują się w historie bębnów, ludzi i/lub domów.
Jeśli reszta bębnów jest tego kalibru co twój, to ja szczerze polecam owoce pracy pana Zacciah′a Blackburn′a.