Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-04-18

Nadia

Krew z nosa i śruba napędowa

Byłam na dziedzińcu zamkowym. Chodziłam po pustym placu, wokół którego wznosiły się budynki z jasnego kamienia o niebieskawym odcieniu. Nagle zauważyłam, że z nosa leci mi krew. I to bardzo mocno. Znalazłam przy ścianie budynku umywalkę. Zaczęłam wodą zmywać krew z twarzy i z ubrania, ale nie mogłam zatamować krwotoku.
Ten wątek się urwał. Dalej byłam na dziedzińcu, ale teraz stał tam stragan. Przy nim chłopak - rzeźbiarz. Miał różne figurki. Gdy mi je pokazywał, one rozsypywały się w piach. Zapytałam, czy nie lepiej byłoby rzeźbić w glinie. A on, że nie, że glina jest zbyt zwarta i nie można by było dostać się do tego, co jest w środku. Wtedy zobaczyłam, że każda jego figurka, ma w środku inną rzeźbę, ale te rzeźby były z metalu. Zwróciłam uwagę na jedną, która wyglądała jak śruba napędowa.

Śniłam 17.04.2012

Nadia

Komentarze: 6

[foto]1. Wielka magia... • autor: Wojciech Jóźwiak (2012-06-05 14:53:12)

Dziedziniec zamkowy, gdzie dzieje się sen, to typowe „miejsce mocy”: na zamkach mieszkali przecież królowie, a przynajmniej książęta, więc jest to „środek świata”, do którego spływa magiczna i władcza moc. Zamki były budowane jako mandale (a mandala to właśnie środek świata i miejsce mocy) – zwykle jako czworoboki budynków, wokół dziedzińca, gdzie na środku stał przeważnie jakiś ważny symbol: krzyż, pomnik, lub święte drzewo. W twoim śnie tam stoi stragan, ale o nim za chwilę.
Leci ci krew z nosa. Krew jest właśnie obrazem mocy, krew zawiera magiczną moc, a jej wypływanie z ciała nie jest wcale objawem słabości, tylko przeciwnie: nadmiaru mocy. Szamani Buszmenów tańczyli w transie tak długo, aż krew zaczynała im ciec z nosa. Wtedy dopiero czuli moc w sobie!
Rzeźbiarze w snach i w mitach to wielce potężne postacie. Chociaż pozornie dłubią jakieś figurki, to naprawdę są władni "zmajstrować" cały świat. Albo uczynić czyjś świat na nowo. Ten rzeźbiarz jest właśnie takim twoim Wewnętrznym Stwórcą, którego łapiesz na gorącym uczynku: sporządzania na nowo twojego świata. Jego rzeźby są na pierwszy rzut oka... z piasku, czyli nietrwałe, ale zawierają stalowe, niezniszczalne rdzenie. Te rdzenie rzeźb są naprawdę ważne. Co to znaczy? Że w twoim życiu dzieją się (teraz) jakieś ruchy, zmiany i przedsięwzięcia, i one są niby zwyczajne – ale naprawdę są to rzeczy wielkiej wagi, początki trwałych i ważnych przemian.
Śruba napędowa pcha naprzód wielki statek. Ten statek oto dostał nowy napęd. Twoje życie jest tym statkiem!

[foto]2. Uderzające podobieństwo • autor: Kahuna (2012-06-05 15:14:35)

Witaj Nadia
Dopiero teraz "odkryłem" Twój sen. Natychmiast przyszedł mi do głowy mój sen. Sceneria, dziedziniec, stragany. Może będzie w moim coś, co wyda Ci się podobne, może coś sobie przypomnisz. http://www.zawijawa.pl/dream.php?id=755
pozdrawiam

3. Rzeźbiarz • autor: (2012-06-05 16:45:25)

Dziękuję, Wojtku, że zwróciłeś uwagę na ten sen. Zmusiło mnie to do zastanowienia się nad nim.

Podoba mi się Twoja interpretacja. Oby tak było. Dodałabym tylko coś do tych rzeźb z piasku.

Widzę to tak, że mój Wewnętrzny Stwórca przez całe moje życie konsekwentnie rzeźbi w piasku. Dlatego wszystko, co zewnętrze mi się rozpada. Mówię mu więc (temu Wewnętrznemu), że może lepiej byłoby rzeźbić w glinie, a On, że nie, że właśnie ma być z piasku, ma się rozpadać, żebym w końcu zobaczyła to, co ważne.
Pewnie wie, że gdyby rzeczy w moim życiu były trwałe, z gliny, to mogłabym zająć się tylko tym, co po wierzchu, a jak jest z piasku to to co zewnętrzne rozpada się po to, żebym mogła dotrzeć do sedna.
A tam jest coś trwałego, co naprawdę ma wartość. Nieprzemijającą. I da napęd mojemu życiu.

4. Gorzkie żale • autor: Weider (2012-06-05 19:48:01)

Niesprawiedliwość! Wszyscy macie fajne i ciekawe sny (tak jak czytam interpretacje Pana Wojciecha) z przewodnikami albo źródłami mocy tylko mi raptem jak coś się przyśni to, że spadam zwykle albo (mój ulubiony patent) biegnę stojąc w miejscu hmm może przydała by się jakaś gruntowna zmiana żywienia chociaż od blisko roku zmuszam się i codziennie jem orzechy włoskie aby się 'odżywić' - niedobre ale zdrowe - to efektów brak. Horoskopu też raczej nie zmienię ehh.

5. żale;) • autor: (2012-06-06 13:34:28)

Rzeczywiście, gorzkie żale. Nawet orzechom włoskim się dostało;) A Twój sen o ucieczce z więzienia pełen znaczeń. Tylko jak piszesz to wybierz, w której piszesz osobie, bo źle się czyta.

Też miałam sen o bramie (Brama i szaman). Brama się dla mnie otworzyła, a ja, podobnie jak ty, nie przeszłam przez nią. Mówiłam, że jestem nie gotowa.

W twoim śnie pojawiają się możliwości - dwie bramy. Sam umiesz je otworzyć. Mógłbyś wyjść przez jedną z nich z miejsca, które widzisz jako więzienie. Ale nie robisz tego. Otwierasz i zamykasz bramy. Patrzysz jak te możliwości się przed tobą otwierają i zamykają, ale pozostajesz bierny. Nikt cię nie pilnuje w tym więzieniu, na własne życzenie tam siedzisz. Potem pojawia się strażnik i daje ci przepustkę. To przełomowy moment snu. Kojarzy mi się to tak, że potrzebujesz bodźca z zewnątrz, żeby coś zrobić. Ale jak już ktoś da ci to pozwolenie, to sam prowadzisz samochód - masz siłę, żeby samodzielnie kierować swoim życiem, wyrwać się z tego kieratu więzienia (więzienie to często nadmiar obowiązków, które na siebie bierzemy, rutynowe działanie, nie dające radości). Nie chcesz tego więzienia, a jednak siedzisz w nim, aż ktoś ci powie, że wcale nie musisz.

6. podobieństwo snów • autor: (2012-06-06 13:44:54)

Hej, Kahuna

Przeczytałam twój sen. Te same motywy, ale zupełnie inny klimat. U ciebie wiele się dzieje. U mnie zaledwie dwa obrazy.
Zawijawa jest niesamowita. Widzę ogromny potencjał w tym co tu robimy. Marzy mi się żeby to uporządkować, pogrupować jakoś i dokładniej zbadać. Na razie mamy motywy, wg których można przeglądać. Ciekawe jest to, że niektóre tak często się powtarzają.
Myślcie, proszę, nad tym żeby te motywy sensownie zaznaczać. Tylko te, które wydają się dla snu najważniejsze. Może kiedyś uda się to jakoś podsumować.