Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-02-03

Alexandramag

Krew, ciotka i karty tarota

Miałam być z eks-mężem nadal. Mieliśmy mieć seks.(Od wielu lat nie jesteśmy razem). Położył się nagi na brzuchu. Nagle zobaczyłam, że z jego odbytu wypływa duża ilość krwi. Utoczyłam tej krwi całą przezroczystą szklankę. Był cały we krwi. Ja też się tą krwią pobrudziłam. Powiedziałam do niego, że ma problem, musi się leczyć, bo jest chory. On powiedział, że wie o tym. Poszliśmy się umyć do łazienki. Tam siedzieli ludzie przy stolikach. Później spotkałam ciotkę(nie mam takiej). Byłam bardzo dziwacznie ubrana. Miałam mnóstwo koronek na sobie i wplątane kolorowe sznureczki we włosach, pozawieszane koraliki.Ona też miała na sobie podobny strój. Dobiegłyśmy do przystanku,do autobusu. Trzeba było kupić bilety. Ciotka kupiła dla mnie bilet i dla siebie. Dała 5 zł za bilety.Ja też miałam 5 zł i 30 dolarów. W autobusie siedziały dzieci ładnie ubrane w jasne kremowe ubranka. Były bardzo grzeczne. Powiedziałam do ciotki, że stawiam karty tarota. Ciotka ruszyła pilotem od telewizora i potrąciła moje karty. Karty wpadły do innego pomieszczenia, gdzie leżało dużo książek i mnóstwo albumów z filmami dvd, najwięcej z filmami Bonda. Wszystkie były nowe, w ładnych opakowaniach.Wyciągałam karty, po jednej, z tego pomieszczenia. Jak miałam już wszystkie, to powiedziałam, że musi ich być 78 sztuk i w wolnej chwili je przeliczę.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.