Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-10-08

Krabat

Krasowe studnie i Wojciech Jóźwiak

Jadę rowerem po zaschniętym szarym błocie, w pagórkowatym wapiennym terenie. Kolega (geolog) mówi, że najlepiej będzie prosto w dół. Ja, bojąc się mój delikatny rower, staram się wybierać optymalną trasę ubitymi ścieżkami.
W pewnym momencie wpadam w wąską koleinę, odróżniającą się czarną barwą. Skręca w lewo, prowadząc wzdłuż ściany wąwozu. Staram się trzymać krętej ścieżki, bo wypadnięcie zakończy się bolesnym upadkiem.
Nagle spostrzegam na swojej drodze studnie krasowe, ktoś wypełnił je zielskiem, ale przejazd i tak jest niemożliwy. Zeskakuję z roweru i ostrożnie go przeprowadzam.
Osiągam dno wąwozu, z tyłu nadjeżdża Wojciech Jóźwiak. Wskazuję mu studnię wypełnioną wodą, w której pływają pionowo półprzezroczyste lancetowate rybki. Wojciech nabiera wody z obszernego rozlewiska na dnie wąwozu i pije. Chcę się również napić, ale wjeżdżając rowerem mącę wodę.

Krabat

Komentarzy nie ma.