Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-03-11

Roman Kam

Kolega ze studiów
Oniromancja

Włożyłem płytę CD w szczelinę napędu odtwarzacza - weszła do połowy i zacięła się. Pomyślałem, że pewnie inna płyta jest już w środku, więc wyciągnąłem swoją i usiłowałem odtworzyć tę niewidoczną, jednak bez rezultatu - cisza. Odwróciłem się. Przy stoliku, wyglądającym jak szkolna ławka, siedziały trzy osoby: dwie nieznane, a środkową okazał się lubiany przeze mnie kolega ze studiów. Była to jakaś komisja, osoba środkowa jest z reguły tą główną. Podszedłem od tyłu. Kolega ubrany był w lekką koszulę w drobną kratkę, na wysokości łopatek miał w niej małe rozdarcie. Nieco powyżej tego miejsca przytknąłem mu do pleców dwa, cienkie, odizolowane miedziane druciki. Drobne ukłucie miało być - żartobliwą niespodzianką. Kiedy odwrócił się do mnie, zapytałem: Jak żyjesz Avol?
- A jak widzisz? Odpowiedział chłodno.
Odparłem: - Widzę cię tylko na ZEWNĄTRZ.  

Roman Kam

Komentarzy nie ma.