Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-05-27

sny innych, WJ

Kobieta przebita mieczem

Jestem na jakimś przyjęciu z kamerą wideo. Nagrywam tańczące pary. Tancerze jednak mnie nie widzą, chociaż stoję tuż obok nich. Nagle widzę piękną kobietę w białej koszuli, która tańczy z mężczyzną i trzyma w dłoni miecz. Z boku słyszę męski głos, jakby to był głos lektora w filmie, który właśnie nagrywam. Głos ten mówi: „Ta kobieta zaraz przebije sobie mieczem plecy. Jest to satanistyczny obrzęd. Miecz przebije ją. Potem musi go wyjąć i by nie umrzeć, musi pójść pod prysznic, trzeć ranę, aby nie wyciekła krew i wymawiać tajemne zaklęcia.” Tak też się stało. Kobieta nienaturalnym gestem wbiła sobie miecz (a był długi) w plecy. Wyglądało to mniej więcej tak, jak na moim rysunku. [Rysunek był w liście.] Paradoksalnie, nie zrobiła nic swojemu partnerowi. Następne ujęcie pokazuje już tę kobietę pod prysznicem, jak szepcze zaklęcia (nie zapamiętałam ich niestety). Jest całkowicie ubrana, mokra od stóp do głów, a rękami trze „dziurę” po mieczu). Krwi nie ma wcale. Nagle zauważa mnie. Jej oczy staje czerwone, wysyłają laserowe światło. Słyszę swój krzyk, ale z boku, jakby to krzyczał ktoś inny. Budzę się. (Sen z kolekcji Matyldy, przed 21.XI.1996)

sny innych, WJ

Komentarze: 1

[foto]1. Kobieta, na sali balowej, sama sobie wbija miecz w plecy • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-05-27 08:29:41)

"Kobieta, na sali balowej, sama sobie wbija miecz w plecy. I chociaż rana jest na pozór śmiertelna, nie umiera od niej." - Ta wizja spokojnie mogłaby się znaleźć wśród Symboli Sabejskich lub kart Tarota. Na dołączonym rysunku miecz - wbity w plecy - wyraźnie wystaje ze środka klatki piersiowej, poniżej biustu, tak gdzie jest serce.
To miejsce jest kluczem do całej wizji. W ciele człowieka jest siedem magicznych punktów, zwanych w sanskrycie czakra (lub czakram) czyli „koło, ośrodek”. Czwarty z nich i środkowy mieści się tam, gdzie wskazujemy palcem, mówiąc „ja” - pośrodku klatki piersiowej. To Ośrodek Serca, czyli anahata. Joga i inne duchowe praktyki, powodują otwieranie się czakramów, a otwarcie kolejnego czakramu to krok naprzód w rozwoju duchowym. Otwarcie anahaty sprawia, że przestajemy się izolować od innych ludzi, stajemy się otwarci na kontakt z nimi i pozwalamy swobodnie przepływać emocjom. Umiemy wtedy kochać innych ludzi i współczuć z nimi, współuczestniczyć w ich życiowych kłopotach, wzruszeniach i przeżyciach. Otwarcie anahaty to inaczej otwarcie swego serca. Anahata była znana nie tylko Hindusom. Na chrześcijańskich obrazach Jezus i Maryja są przedstawiani z promienistym sercem na wierzchu. To właśnie otwarta anahata.
Ale skąd się wziął ten miecz? U ludzi na ogół ośrodek serca nie jest otwarty od urodzenia. Wyczulenie na emocje innych i gotowość do miłości to coś, czego trzeba się nauczyć. Ta nauka nie jest łatwa. Często nie potrafimy kochać, jeżeli nie doświadczymy cierpienia. Dlatego los bywa tak okrutny dla zakochanych i nie oszczędza im bólu. Cierpienie jednak jest tym magicznym środkiem, który otwiera anahatę. Tancerka ze snu wie o tym i dlatego „miecza boleści” używa z pełną świadomością, w świetle reflektorów i poddana obserwacji kamery wideo.
Ta wizja ze snu nasuwa ponadto skojarzenia z aktem seksualnym (który ma w sobie coś z zadawania rany). Ogólniej mówi o poświęceniu, o złożeniu siebie w ofierze. Przypomina o inicjacjach u pierwotnych ludów, które często wiązały się z rytualnym zadawaniem sobie ran, robieniem nacięć na skórze i z próbami bólu. To wszystko żyje w naszej podświadomości i wyświetla się w sennych wizjach. Jak rozumieć to, że w śnie powiedziane jest, że to satanizm? Satanizm został użyty tylko jako nazwa niezwykłych stanów świadomości. (Komentarz pod pseudonimem Matylda, z 1996.)