Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-06-04

Wojciech Jóźwiak

Joga sukcesu: Szósty Zjazd Taraki we wrześniu 2015

Szósty Zjazd Taraki będzie 18-20 września 2015 w ośrodku Samorealizacja.PL w Lechowie koło Kielc – czyli tam, gdzie przed rokiem. Tematem zjazdu będzie joga sukcesu.

Uwaga, zjazd odwołany, jeszcze w czerwcu 2015. WJ, 10.08.15.

Co to jest joga sukcesu? Czym jest joga, mówi zwięzła definicja Patańdżalego z jego Jogasutr: yogaś cittavŗtti nirodhah – czyli: „joga jest to zniweczenie zakłóceń umysłu”. Co można oddać innymi słowami: „jest to osiągnięcie stanu czystego umysłu, wolnego od niepożądanych zakłóceń”; „...wygaszenie gonitwy umysłu”, „...spokój umysłu” – ale spokój umysłu to spokój jako taki, po prostu spokój! Definicja ta brzmi skromnie, ale w dalszym ciągu w Jogasutrach są obiecywane daleko idące konsekwencje tego „usunięcia zakłóceń”, m.in. wtedy (to jest drugie zdanie Jogasutr) tadā draşţuh svarūpe 'vasthānam – czyli wtedy, gdy „widziciel trwa w swojej właściwej postaci”. Tak więc klasyczna joga obiecuje tylko – i aż – to, że twoja świadomość stanie się „oknem na świat” ostatecznego Widziciela tego świata. Ów stan umysłu w przypowieściach zen chętnie porównywany jest do czystego zwierciadła.

Przy okazji i po drodze procesu jogi, gdyż tamto „niweczenie zakłóceń” zwykle trwa jakiś czas, przeważnie długi, dzieją się i są osiągane pewne cele poboczne, m.in. pojawiają wibhuti, czyli niezwykłe zdolności. Polski kongenialny tłumacz Jogasutr, Leon Cyboran, użył na ich określenie nawet słów: nadludzkie moce. Wśród nich są np. pamięć poprzednich wcieleń, wgląd w cudze umysły, jasnowidzenie, czyli bezpośrednie poznanie, zniknięcie głodu i pragnienia. Zapewne jednak punktem, w którym joga „zwykła” przechodzi w jogę sukcesu, jest to miejsce w Jogasutrach, gdzie joginowi obiecuje się, iż sarvaratnopasthānam – „wszystkie klejnoty przychodzą do niego”. Klejnoty, czyli materialne bogactwa – więc „ścieżka” materialnego dobrobytu i joga nie wykluczają się, a mogą się wspierać.

Faktycznie, metody, które bywają nazywane jogą sukcesu, odwołują się nie tyle do klasycznej jogi indyjskiej, co raczej do „jogi Zachodu”, głównie do metody José Silvy lub do huny, skąd już blisko do szamanizmu.

Ogólnie, w metodach, które zaliczyć można do jogi sukcesu, chodzi o to, żeby coś zrobić z umysłem – coś takiego, żeby zamiast marnować swoje siły i chodzić pustym kursem, przestawił się na skuteczność, na osiąganie sukcesu, czyli na osiąganie wyznaczonych celów.

Oczywiście, czujemy, że użycie słowa „joga” jest tu trochę naciągane, bo w jodze chodzi przecież o uwolnienie się całkowite, o zniweczenie wszelkich uwarunkowań – a tutaj wciąż jesteś uwarunkowany: chęcią osiągnięcia swojego celu, czyli naprawdę pożądaniem tego, czego aktualnie ci brakuje. Wciąż zależysz od swoich niedoborów! – więc cóż to za „joga”? Gdy mówi się „joga sukcesu”, jest w tym trochę dystansu lub ironii. Bo jednak „joga” to jest joga, coś bardzo wysokiego, a „sukces” to jednak niższy rejestr, niższa półka, niższa konkurencja. Ale skoro często „joga” rozumiana jest jako hatha-joga, czyli sztuka wyćwiczenia ciała i przyjmowania pewnych pozycji, czyli asan, zwykle z nadzieją, że to pomoże na zdrowie – więc skoro joga zdrowia jest OK, to właściwie dlaczego mielibyśmy najeżać się (lub zaperzać) na podobne zastosowanie jogi do pomagania w sukcesie? Mimo tamtych obiekcji, tego wygodnego określenia, „joga sukcesu” będziemy używać w dalszym ciągu.

Coś zrobić ze swoim umysłem, żeby... działać skutecznie, osiągać swoje cele i wydobyć się z aktualnych niedogodności. – Żeby dostać, zdobyć to, czego nie masz i czego brak cię dołuje: ciekawą pracę, pieniądze, uznanie ludzi, rozgłos, partnera, miłość, satysfakcję w seksie, dziecko (którego się nie urodziło, „kiedy była na to pora”), zdrowie.

Opowieści i doświadczenia joginów i szamanów budzą nadzieję, że możliwe jest zastosowanie ich tricków czy sposobów do osiągnięcia nie tyle „oświecenia” lub „absolutnej wolności”, co do osiągnięcia zwykłego tutejszego szczęścia lub satysfakcji.

W Tarace temat jogi sukcesu poruszany jest często, jest to jeden z naszych wciąż wracających wątków. Tak samo jest to częsty temat warsztatów, kursów i innych imprez, które ogłaszane są w Tarace. Również nasze ulubione metody poznania ludzkiej psychiki lub samopoznania: astrologia, enneagram, tarot – działają jako rodzaj „nauk pomocniczych” jogi sukcesu. Służą do tego, żeby rozpoznać nasze problemy, które następnie powinno się naprawić – najlepiej właśnie środkami jogi sukcesu.

Chciałbym, żeby VI Zjazd Taraki był forum osób zainteresowanych jogą sukcesu, praktykujących jej metody lub uczących jej metod. Zjazdy Taraki do tej pory nazywaliśmy zjazdami „autorów i czytelników Taraki” – ten zjazd na temat jogi sukcesu jest adresowany do szerszego kręgu, gdyż do „autorów, czytelników i performerów Taraki”. Performerów – czyli prowadzących zajęcia; tak ich (was) kiedyś zacząłem nazywać w spisie profili.

Zapraszam na Zjazd!

Uwaga, zjazd odwołany, jeszcze w czerwcu 2015. WJ, 10.08.15.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 3

[foto]1. Wybieram się • autor: Jan Szeliga (2015-06-04 18:52:42)

Byłem na wszystkich poprzednich zjazdach Taraki. mam zamiar wybrać się i na ten :)

2. Jeżeli nie wyskoczy... • autor: (2015-08-19 21:47:51)

Jeżeli nie wyskoczy mi w tym terminie sanatorium - NA PEWNO pojadę, a wtedy będzie to mój drugi Zjazd. Już się na to cieszę :)
 

[foto]3. Odwołany :( • autor: Wojciech Jóźwiak (2015-08-20 09:18:41)

Drodzy Romo i Janku, tamten zjazd odwołałem (odwołaliśmy), jeszcze w czerwcu.