Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2019-09-26

Jarosław Koziński

Jesienne Święto Zmarłych.
Co mi się często śni?

Sny uważnie zapamiętuję. Dziś nad ranem, po obserwacji Nocnego Nieba, przyśniło mi się Święto Zmarłych. Wszyscy byli pięknie ubrani, na biało. Sen był spokojny, melancholijny. Jakiś wysoki człowiek niósł bardzo wysoki Krzyż. Sen dotyczył mojego rodzinnego miasteczka. Wszyscy byli radośni. Potem pojawił się Teatr Stary, gdzie pewna znajoma posprzątała scenę, i czekała na powrót Żałobników z Cmentarza do Teatru. Kurtyna była odsłonięta. Znajoma, czarnooka brunetka, obserwowała z dala niezwykłe święto. Ludzie na Cmentarzu palili miętę i rumianek. Atmosfera była i dostojna i radosna. Byli sami znajomi, Rodzina w tle. Sen mnie jak zwykle zastanowił i zwrócił moją uwagę.

Jarosław Koziński

Komentarzy nie ma.