Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2007-05-31

Krzysztof Wirpsza

Jaś i Nie-Fizyczne Kto
Sztuka o drodze do oświecenia

Streszczenie: Głupi Jaś symbolizuje praktykującego adepta na ścieżce; wędruje on w poszukiwaniu Nie-Fizycznego Kto (termin Charlesa Bernera, po ang. non-physical who), czyli inaczej oświecenia - a w rozmaitych innych tradycjach: Boga, Jaźni, naguala,  bezczasowego teraz, chwili obecnej, Jestem, itp. Na swej drodze napotyka Babę-Iluzję, która przybiera kolejno formę pięciu przeszkód w medytacji: Intelektualizacji, Wyuczonej Wiedzy, Fenomenów, Emocji, i Pustki. Ostatecznie Jaś odkrywa, że Nie-Fizyczne Kto nie jest żadnym z tych nietrwałych zjawisk. Zamiast tego jest ono od samego początku z nim, całkowicie niezależnie od wszystkiego, co się wydarza.

Występują:

JAŚ
NIE-FIZYCZNE KTO
BABA-ILUZJA

JAŚ ubrany jak typowy wędrowny Głupi Jaś - kapelusz z piórem, podarty kabat i takież portki, jedna noga bosa, wędrowny kij. Przez cały czas sztuki nie zmienia miejsca. Zamiast tobołka ma torbę, przerzuconą przez ramię i opadająca na jedno biodro. W torbie przebywa NIE-FIZYCZNE KTO, czyli głowa osoby klęczącej z tyłu za zasłoną. Głowa wchodzi do torby przez dziurę wyciętą w zasłonie i w ścianie torby. Po otwarciu zamka błyskawicznego lub klapy, głowa powinna być widoczna.   Torba na początku jest zamknięta, widać, że coś się w niej  porusza. 

JAŚ: (maszerując w miejscu) Jestem sobie Głupi Jaś i wędruję przez świat. Czego szukam? Ano, żebym to ja wiedział. Chyba tego, co wszyscy, szczęścia, ale gdzie tu je znaleźć? Szukałem już w tylu miejscach. Szukałem w miastach i na jarmarkach, byłem na wojnie, goniłem w polu kuropatwy i leżałem na piecu, ale nigdzie szczęścia nie było. Może ktoś wie jak wygląda szczęście i gdzie je znaleźć?

Wchodzi BABA-ILUZJA. Ubrana w kolorowe szmaty, i chustę, niesie na plecach worek śmieci. Jest zgarbiona i podpiera się kosturem.

BABA-ILUZJA: Ja ci wszystko zaraz powiem, Jasiu.

JAŚ: A ty kto jesteś?

BABA-ILUZJA: Ja jestem BABA-ILUZJA. Nie martw się, znam wszystkie ścieżki i zakątki tej krainy. Wiem, czym jest szczęście i zdradzę ci to. Nazywa się ono NIE-FIZYCZNE KTO.

JAŚ: NIE-FIZYCZNE KTO?

BABA-ILUZJA: Dokładnie tak!

JAŚ: A co to takiego, BABO?

BABA-ILUZJA: NIE-FIZYCZNE KTO, to jest takie coś, czego całe życie pragniesz i bez czego nie możesz żyć. Jest to coś bardzo niezwykłego i cudownego, o czym piszą w książkach i mówią na warsztatach. Lecz niełatwo to znaleźć. Musisz wyruszyć w długą drogę i pokonać wiele dziwnych stworów. Wtedy w nagrodę, na samym końcu wyprawy, gdy będziesz już  padał ze zmęczenia, odnajdziesz NIE-FIZYCZNE KTO.

JAŚ: Ale jak mogę tego dokonać? Nie mam dość sprytu i siły, aby pokonać stwory, o których mówisz.

BABA-ILUZJA: Tak, Jasiu, jesteś chuderlawy i głupi, ale jest coś, co pomoże ci pokonać stwory, i zaprowadzi cię do celu.

JAŚ: A cóż to takiego?

BABA-ILUZJA: Ach, to coś bardzo specjalnego! Coś bardzo tajemniczego...

NIE-FIZYCZNE KTO (spod klapy torby, niewidoczne): Olej ją! Nie słuchaj jej! Ona plecie androny! Ja tu cały czas jestem i nigdzie nie musisz mnie szukać! No olej ją! Po prostu ją olej!

JAŚ: (rozglądając się i drapiąc w głowę): Czy ktoś coś mówił?

BABA-ILUZJA: (lekko zakłopotana) Tak, Jasiu, to ja mówiłam. Olej. To jest ta rzecz, która zaprowadzi cię to NIE-FIZYCZNEGO KTO.

JAŚ: Czy chcesz powiedzieć, że olej przyniesie mi szczęście?

BABA-ILUZJA wyciąga butelkę z olejem (Kujawskim, Słonecznikowym, itp)

BABA-ILUZJA: O, tak, ale nie zwykły olej, ale, - zaczarowany! Musisz nalać sobie do głowy takiego oto specjalnego oleju, o proszę. (wręcza JASIOWI butelkę) Wtedy staniesz się mądry! Od razu znajdziesz drogę do NIE-FIZYCZNEGO KTO i poradzisz sobie z wszystkimi potworami!

NIE-FIZYCZNE KTO: (z torby) Olej to! Olej to! Olej to! To nieprawda! Nie słuchaj jej! Olej to! Olej!

JAŚ: (rozglądając się) Nie cierpię tranu.

BABA-ILUZJA: (guślarskim szeptem) Olej to cudowny, który przywróci ci wzrok. Olej to duchowny, który twą głupotę naprawi! Olej to uzdrowicielski, który cię namaści, olej to święty, który cię uświęci!

JAŚ wlewa sobie olej przez ucho i chowa butelkę za pazuchą.

BABA wychodzi. JAŚ zapada w sen.  Wydarzy się to kilkukrotnie w czasie sztuki. Za każdym razem Jaś zasypia na stojąco, z torbą na ramieniu. W czasie snu, torba  porusza się. Słychać pochrząkiwanie i pomrukiwanie.

JAŚ (budząc się ze snu): Ach, nawet chyba się odrobinę zdrzemnąłem.  Ale - w drogę, po NIE-FIZYCZNE KTO! (wyciąga zza pazuchy butelkę) Ach, przecież  BABA-ILUZJA zostawiła mi tu olej, cudowny zaczarowany olej mądrości! Z nim nie straszne mi żadne niebezpieczeństwo! Pokonam stwory i zdobędę NIE-FIZYCZNE KTO! W drogę!

Maszeruje w miejscu pogwizdując. Wchodzi BABA-ILUZJA przebrana za INTELEKTUALIZACJĘ.

 JAŚ: Hej, kto ty jesteś?

INTELEKTUALIZACJA: JA jestem INTELEKTUALIZACJA!

JAŚ: O, naprawdę? A ja jestem Głupi Jaś. Słuchaj, czy wiesz może jak dotrzeć do NIE-FIZYCZNEGO KTO?

INTELEKTUALIZACJA: Tak.

JAŚ: Powiedz mi, proszę!

INTELEKTUALIZACJA: (krążąc wokół Jasia i pohukując) Relatywnie oczywistym jest, że zaznajomienie się z Bogiem jako rzeczywistością stricte pozaosobową, musi być zgoła czymś przeciwnym, niż zaznajomienie się z zawartością umysłu de facto rozumianego jako pole percepcji. Umysł a priori jest oczywistością niedefiniowalną i przez to można go percypować jedynie jako podmiot, nigdy zaś jako przedmiot. Przeprowadzenie takiego dowodu eo ipso może paradoksalnie re-definiować strumień kategorii jaźni rozumianej jako postulat Jungowski w przestrzeni Plancka, po przeciwprostokątnej, zgodnie z twierdzeniem Pitagorasa.

NIE-FIZYCZNE KTO (z torby): Nie słuchaj jej Jasiu! To nudziara. Nie widzi nic oprócz słów. Nic nie czuje i jest jak szkielet. Ona nie zna drogi do NIE-FIZYCZNEGO KTO!

JAŚ: Coś mi mówi, żeby ci nie ufać, siostrzyczko. Gadane to ty masz, ale nie nabierzesz mnie. Ja jestem prosty chłopak z wioski i jedno wiem. NIE-FIZYCZNE KTO to coś prostego, coś co nie ma nic wspólnego z twoim uczonym bełkotem. Gadaj mi tu, jak je znaleźć!

NIE-FIZYCZNE KTO: (z torby) Olej ją! Olej! Ona nie wie! Ona nie istnieje!

JAŚ: Słucham? A olej! Faktycznie! Mam przecież cudowny olej BABY-ILUZJI! Naleje go sobie do głowy i od razu się dowiem jak znaleźć NIE-FIZYCZNE KTO!!!

Nalewa sobie oleju do głowy przez ucho, po czy usypia (j/w) INTELEKTUALIZACJA wychodzi. Torba pochrząkuje i rusza się.

JAŚ (budząc się na stojąco): Ach, zdrzemnąłem się nawet krzynkę. Śniła mi się jakaś przerażająca INTELEKTUALIZACJA! Cóż, trzeba w drogę! Musze jeszcze dziś znaleźć NIE-FIZYCZNE KTO!

Wchodzi BABA-ILUZJA przebrana za WYUCZONĄ WIEDZĘ.

JAŚ: Ktoś ty?

WYUCZONA WIEDZA: Ja jestem WYUCZONA WIEDZA.

JAŚ: Witaj, a ja jestem Głupi Jaś. Czy znasz może drogę do NIE-FIZYCZNEGO KTO?

WYUCZONA WIEDZA: Tak. Posłuchaj, wytłumaczę ci. Trzeba żyć w tu i teraz, prawda? Emocje to coś innego niż uczucia. Czego unikasz? Pamiętaj, jesteś wartościowy i wspaniały! Za pomocą afirmacji stwórz więcej szczęścia na świecie. Świat ma wielkie kłopoty. Wieloryby umierają, podobnie jak lasy deszczowe. Musi istnieć równowaga między kobietą i mężczyzną. Kolor różowy uzdrawia, czarny wywołuje depresje. Umysł ludzki myśli obrazami. Jeden obraz wart jest tyle, co tysiąc słów. Dźwięk OM jest pierwotnym dźwiękiem wszechświata. Eskimosi nie znają pojęcia duszy. Religia jest formą ucieczki od rzeczywistości. Niektórzy ludzie to wampiry energetyczne. Praktykuj dawanie i branie. Trzeba brać życie takie, jakim jest. (głos staje się groteskowy i przechodzi w pisk) Trzeba się nie załamywać. Trzeba być dobrym dla innych. Trzeba być zbuntowanym i paskudnym.

JAŚ: O rany!

NIE-FIZYCZNE KTO: Wypuść mnie! Wypuść! Ona kłamie! Nie mogę tego słuchać! To bujdy!

JAŚ podnosi klapę torby. Wyskakuje kudłata głowa NIE-FIZYCZNEGO KTO.

NIE-FIZYCZNE KTO To stek bzdur, które ukradła przeszłości! Nawet zresztą jeśli to prawda, to nie jest jej prawda, ani tym bardziej twoja. To cudza prawda! Ona powtarza ją mechanicznie, jak maszynka, licząc, że to coś w niej zmieni. Wyjęła ją z książek, z warsztatów, wyjęła ją z ust swoim guru!

JAŚ (zawstydzony, wskazuje na WYUCZONĄ WIEDZĘ): Co mam z nią zrobić?

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej ją! No, olej ją, mówię ci! Olej ją Jasiu! No, dalej! Ona nie istnieje! Jest nieprawdziwa, możesz ją olać spokojnie i bez wyrzutów sumienia. Olej ją!

JAŚ: (drapie się w głowę) Zaraz. Gdzieś tu miałem olej. A, jest. (nalewa sobie do ucha i zasypia)

WYUCZONA WIEDZA wychodzi.

JAŚ: (budząc się, j/w) Ależ spałem! Śniła mi się jakaś nikczemnie  przemądrzała ekspertka od życia i kapusty kiszonej. A niech to dunder świśnie -  ktoś tu jest!

Wchodzi BABA-ILUZJA przebrana za FENOMEN.

JAŚ: Ktoś ty?

FENOMEN (krążąc wokół i machając rękami): Jestem Fenomen!

JAŚ: (drapiąc się w łepetynę) Ki diabeł?

FENOMEN:  X-men, Superman, Spidermen, Karate Kid i Człowiek Pochodnia! Lecę, świecę, stwarzam, zniekształcam i wabię! Jestem NIE-FIZYCZNE KTO we Własnej Osobie! To mnie właśnie szukasz, JASIU!

JAŚ: do siebie  Czy to możliwe?

FENOMEN: Tak!!! Popatrz jaki jestem niesamowity! Czy jest coś bardziej niezwykłego w całym wszechświecie? Jestem nie-fizyczny, nie-fizyczny! Jestem duchowy, spirytualny, spiralny, krystaliczny! Czy chcesz dalej szukać, jeśli znalazłeś wizję tęczowego Buddy? Świetliste skrzydła aniołów  i kwantowo zwiniętą przestrzeń?  Przewiozę cię w muzyce, w czarodziejskich słońcach i łzach. A oto i kwieciste girlandy nirwany. Alleluja!

JAŚ: do siebie Że ja ciągle spotykam jakichś freaków, normalnie.

NIE-FIZYCZNE KTO: Tak Jasiu, nie daj się mu nabrać. Ten tutaj to naprawdę niezłe ziółko. Od kwasu i grzybów mu się we łbie poprzewracało. Będzie cię wabił  i mamił, podając się za kogoś kim nie jest. Jasiu, jak dobrze wiesz, on nie jest NIE-FIZYCZNYM KTO. Nie ma z nim nic wspólnego! Nie daj się mu zwieść. Nie daj mu się zwieść!

JAŚ: Bardzo dobrze mówi mi ten głos w głowie. Słyszę głos w głowie i on mówi mi, że to nie jest żadne NIE-FIZYCZNE KTO, tylko jakiś cudak pstrokaty. Widziałem takiego na jarmarku w mieście. Ale... (zastanawia się) To co ja mam mu powiedzieć, żeby nie pomyślał sobie, że jestem... ten, no... z wioski, no.

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej go! Po prostu go olej, Jasiu! Nie zauważaj go! Zlekceważ go! Nie zastanawiaj się nad nim wcale! On jest iluzją! Olej!

JAŚ: No przecież! Olej! (wlewa sobie olej, zasypia)

W czasie gdy śpi, NIE_FIZYCZNE KTO mówi do niego z otwartej torby.

NIE-FIZYCZNE KTO: Oj, Jasiu, Jasiu. Co ja z tobą mam. Szukasz mnie, a przecież tu jestem. Nigdy się nigdzie nie chowałem. Nikt nie twierdził, że jestem czymś innym niż tobą. Nikt nie twierdził, że jestem gdzieś indziej niż teraz. Nikt nie twierdził, że mnie nie znasz, przecież znasz mnie, jestem tobą, obudź się!

JAŚ (budząc się): Ojej, ojej, ktoś tu jest! Słyszałem głos!

Wchodzi BABA-ILUZJA przebrana za EMOCJĘ.

JAŚ: A ty kto?

EMOCJA: Jestem Emocja! Rozdzierająca Klamocja! Ciotka Klementyna w Amoku! Szalejąca dramatyczna aktorka scen pospolitych, wybebeszona i piorunująca wzrokiem szafa trzydrzwiowa, właścicielka rzęs i kabaretek!

JAŚ: Czy wiesz jak znaleźć NIE-FIZYCZNE KTO?

EMOCJA: Boję się! Jestem lękiem! (wykrzywia się i demonizuje)

JAŚ: niezbity z tropu Hej, czy wiesz jak trafić do NIE_FIZYCZNEGO KTO, pytam się?

EMOCJA: Smucę się, gryzę i rozpaczam! Jestem bólem! Boli mnie i cierpię! (wykrzywia się stosownie)

JAŚ: Hej, słyszysz co mówię?

EMOCJA: Ha ha, jestem nienawiścią, wściekłością i złością! Zabiję was dranie! To wszystko przez was! Zniszczę was, sukinsyny!

JAŚ: A to ci dopiero. Nie słyszy mnie. I co tu z nią zrobić?

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej ją JASIU! Olej! Ona nie istnieje! Ona jest nieprawdziwa! Olej ją JASIU! Olej!

JAŚ: Aha, olej! Faktycznie. Wleję go sobie trochę to będę wiedział.

wlewa,, zasypia; EMOCJA wychodzi

NIE-FIZYCZNE KTO:  Jasiu, wyczerpałeś wszystkie opcje. Spotkałeś różne twarze BABY-ILUZJI: INTELEKTUALIZACJĘ, WYUCZONĄ WIEDZĘ, FENOMEN i EMOCJĘ; zobaczyłeś, że nie są one tobą - twoim NIEFIZYCZNYM KTO - i widzisz, znikły, nie ma ich! Co ci pozostało? NIC! Jasiu, obudź się!

 

JAŚ: budząc się Czy ktoś mnie wołał? Śniła mi się burza z piorunami i koktajl Mołotowa, całe szczęście, że to był tylko sen.

wchodzi Pustka

PUSTKA: JAAASIUUUU!

JAŚ: O, czy to ty mnie wołałaś? Kim jesteś?

PUSTKA: Jestem PUSTKA.

JAŚ: Też się masz czym chwalić. To znaczy, że ciebie nie ma? To co tu robisz, jak cię nie ma, można spytać?

PUSTKA: Nic, JASIU, nic! Jestem doskonałym NIC! Jestem twoim marzeniem o ascezie i wyrzeczeniu, popatrz - nie ma we mnie nic pociągającego, jestem zupełnie pusta. Całkowicie jałowa i obojętna. Całkowicie Nie-Z-Tego-Świata! Wielka Dziura, Jasiu! Bóg umarł, miłość zdechła, zostałam ja, jak smród nad śmietnikiem! Wszystko jest marność, i strapienie ducha, a ja jestem wielkie NIE-FIZYCZNE KTO!

JAŚ: Tere-fere. Już tu taki jeden był, co tak mówił, i co? Oszukiwał. Skąd mam ci wierzyć, PUSTKO?

 

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej ją Jasiu, jej nie ma! Po prostu ją olej, rozumiesz? Jej nie ma! Sama powiedziała, że jej nie ma!

JAŚ: drapiąc się w łepetynę Zaraz, zaraz, chwileczkę. Jaki olej, co? patrzy na butelkę z olejem To ten olej cholerny mnie usypia ciągle, to przez niego taki głupi jestem. wącha olej i ogląda etykietę Tfu! ciska butelką To jest sztuczne świństwo, na konserwantach. Nie będę tego pił! Zaraz, kto mi kazał to pić?

Patrzy na NIE-FIZYCZNE KTO

Aaaa, mam cię! To ty mi kazałeś! Ty mi ciągle każesz pić ten tran, od którego mnie mdli potem i kołowaty się robię. Ukręcę ci tą kudłatą łepetynę, zobaczysz!

NIEFIZYCZNE KTO: Jasiu, nie! Nie rób tego, posłuchaj!

JAŚ: Co? zastyga

NIE-FIZYCZNE KTO: Ja mówię, żebyś olał to co widzisz, olej to, nie przejmuj się tym w ogóle! Olej INTELEKTUALIZACJĘ! Olej WYUCZONĄ WIEDZĘ, olej FENOMENY, EMOCJE i PUSTKĘ! Tylko wtedy odnajdziesz mnie! Tylko wtedy odkryjesz, że cały czas tu jestem!

JAŚ: niezdecydowany  Znaczy, mam olać?

NIE_FIZYCZNE KTO: Olej!

JAŚ: Nie przepracowywać?

NIE_FIZYCZNE KTO: Nie! Olej!

JAŚ: Nie zmagać się?

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej!

JAŚ: Nie uciekać?

NIE-FIZYCZNE KTO: Olej!

JAŚ:  Nie szukać, nie badać? Nie starać się zrozumieć, wyjaśnić?

NIE_FIZYCZNE KTO: Olej!

JAŚ: A ty kto jesteś?

NIE-FIZYCZNE KTO: Jestem NIE FIZYCZNE KTO.

JAŚ: NIE-FIZYCZNE KTO! Czemu mi wcześniej nie powiedziałeś!?

NIE_FIZYCZNE KTO: Nie pytałeś.

JAŚ: I tylko tyle?

NIE-FIZYCZNE KTO: Tylko.

JAŚ: Znalazłem cię?

NIE -FIZYCZNE KTO: Znalazłeś.

JAŚ: A jeśli...

NIE-FIZYCZNE KTO: Daj spokój. Ja tu i tak zawsze jestem...

JAŚ: Aha.

NIE-FIZYCZNE KTO: Zawsze tu jestem i byłem, tylko nie pytałeś. Goniłeś swoje iluzje w przekonaniu, że jest tu coś ukrytego, coś oprócz ciebie. Ale tu jestem tylko ja. To znaczy ty.

JAŚ. Ty, czyli ja?

NIE_FIZYCZNE KTO: Dokładnie.

JAŚ: Ale jaja.

NIE FIZYCZNE KTO: To co?

JAŚ: Olewam.

NIE-FIZYCZNE KTO: Olewasz?

JAŚ: Olewam.

PUSTKA wylatuje z krzykiem.

JAŚ: Ale ja w sumie byłem głupi z tym olejem. Cholerny tran, cholerna BABA, to znaczy jak ja mogłem dać się tak nabrać?  

NIE-FIZYCZNE KTO: Dała ci go specjalnie. Żebyś nie znalazł mnie, bo gdy znajdujesz mnie, ona traci nad tobą władzę. Możesz na nią patrzeć, możesz o niej myśleć i opowiadać, ale - dopóki jesteś ze mną, ona nie zrani cię...

JAŚ: Uf, jak dobrze być z tobą. To znaczy ze sobą. Co teraz?

NIE-FIZYCZNE KTO: Teraz opowiadaj!

JAŚ: Ale o czym?

NIE-FIZYCZNE KTO: Naprawdę nie widzisz?

Powoli wchodzi BABA-ILUZJA, stroi miny i rozsiada się na krześle.

JAŚ: Aha. No dobra. Opowiadam. Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, była sobie ILUZJA...

Kurtyna



Krzysztof.Wirpsza
krzysztof.wirpsza@yahoo.com





Krzysztof Wirpsza

Komentarzy nie ma.