Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2015-12-02

Renata Dominiak

Jajko

02.12.2015
Jadę z K. samochodem. Jestem na tylnym siedzeniu razem z dziećmi. Siedzę pośrodku. Z prawej jest M., z lewej R. Trzymam swój koszyk wiklinowy, piknikowy :) Nagle widzę, że dzieci chyba rozbiły jajko, bo koszyk jest mokry, rozlało się białko. Patrzę i wycieram, żeby się nie pobrudzić.
R. zachowuje się dwuznacznie w stosunku do mnie. Odrzucam mu rękę i mówię "zabierz to gówniarzu".
Chciałabym się przespać i pytam K., czy daleko do domu. Mówi, że nie warto zasypiać.
Schodzimy z górki, K. idzie pierwszy, ja za nim. Idziemy do domu. Po drodze spotykam M. Otula mnie ramionami od strony pleców. Jest mi dobrze, tak przyjacielsko. (Bardzo lubię w snach to uczucie. To taka wzajemna przyjaźń, szczera, ponadczasowa.) Odwzajemniam to uczucie. Pyta mnie, jak wytrzymuję z dziećmi. Odpowiadam, że mam dużą tolerancję dla dzieci, swoich i obcych. 
K. się wraca i myślę, że będzie miał znów pretensje o to przytulenie.

Renata Dominiak

Komentarzy nie ma.