Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-08-03

Piotr Jaczewski

Ja, Robot
Klątwa demona

Szukając ucywilizowanych metafor świata miasta wpadamy w ramiona najbardziej wyraźnego tworu cywilizacji. Maszyn. Od tworu mającego największy wpływ na nasze funkcjonowanie tj zegarka i animującego nieożywione twory elektromagnetyzmu, przez  streampunkowe wariacje mechaniczne i mechatroniczne, do idei zwirtualizowanych AI   w holograficznej przestrzeni symulacji świadomości.

O dziwo ta technomantyczna wizja rzeczywistości była i jest używana do uzasadnienia istnienia demiurga wpuszczającego świat w ruch.  Zegar potrzebuje zegarmistrza, maszyna inżyniera, a świat stwórcy. Wprawne ucho zauważa złamanie rozumu, gdy opis, metafora zaczyna być traktowany jako fakt.

Nie jest wadą tej metafory, że “maszyna jest narzędziem” i zdaje się ona wyzwalać owo przedmiotowe traktowania obiektów, (sic!) bytów. Hm, skoro umysł jest jak komputer, to zaprogramujmy go. Pochyl nad tym głowę, otwórz portfel, rozchyl pośladki..

Nie jest wadą tej metafory, że “skoro to tylko chemia” to wystarczy łyknąć tą magiczną pigułkę, tamtą magiczną pigułkę, tam sobie wyciąć tu podpiłować, tam podsilikonować i będzie się wiecznie piękną czy pięknym, ba! młodym i inteligentnym oraz szczęśliwym…Słowo daję, naprawdę! opłatę przyjmujemy gotówką, przelewem lub kartą.

W złowieszczym wpływie tej  cybernetycznej krainy rozpoznajemy wpływ klatchianskiej kawy.. Sprowadza na ludzi knurd, cytując klasyka:

*W prawdziwie magicznym wszechświecie każde zjawisko posiada swoje przeciwieństwo. Istnieje na przykład anty-światło. To nie to samo co ciemność, gdyż ciemność jest jedynie brakiem światła. Anty-światło to coś, co spotykamy jeśli przejdziemy poza ciemność, na jej drugą stronę. Na tej samej zasadzie stan knurdności nie jest tym samym, co trzeźwość. Trzeźwość można porównać do kąpieli w wacie. Knurdność zdziera wszelkie iluzje, rozwiewa całą uspokajającą różową mgiełkę, w jakiej ludzie normalnie spędzają cale życie. I pozwala im po raz pierwszy widzieć i myśleć z absolutną klarownością. Potem, kiedy już trochę powrzeszczą, dobrze pilnują, żeby nigdy więcej nie sknurdnieć.

.


Piotr Jaczewski

Komentarzy nie ma.