Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-30

Kahuna

Inny wymiar

(Sen z czerwca 2008) Las. Nagle polana, jakiś drewniany dom. Ja i jakaś kobieta. Szukamy kogoś. Niestety bez rezultatu. Nagle w myślach słyszę - tu jestem a miska leżąca na ziemi unosi się i leci w kierunku kopca ziemi. Kopiemy i odkopujemy starego człowieka. Wygląda jakby nie żył, ja jednak wiem że żyje. Wyciągam go z dołu i kładę obok. Zaczyna oddychać a my odchodzimy. Potem jednak znów go szukam. Trafiam już sam do lasu. Przed sobą widzę jakieś istoty ze światła (z wyglądu Beduini z maczetami). Idą w moim kierunku. Klękam, zakładam ręce na kark i zamykam oczy żeby im pokazać, że nie mam złych zamiarów. Zabierają mnie do swojego wymiaru (przejście przez ścianę światła choć wciąż to jest w lesie). Tam jest jakiś chłopiec i ten stary człowiek którego szukałem. Człowiek płonie, cały jest w ogniu. Krzyczy. Kazałem mu zamknąć oczy i nie stawiać oporu. W tej sekundzie puścili go i opatrzyli rany. Chłopiec uczył się japońskiego, albo uczył tego starego człowieka, nie jestem pewny. Nagle w oddali lasu światło, przejście między wymiarami się otworzyło. Pytam chłopca czy to oni wracają. TAK odpowiedział chłopiec. Znowu uklęknąłem, założyłem ręce na kark i zamknąłem oczy. Przez przejście przybył jeden obcy. Podszedł do mnie... I niestety obudziłem się.

Kahuna

Komentarzy nie ma.