Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-05-19

sny innych, WJ

Inicjacja przez latanie

Miałem zostać jednym ze specjalnie wtajemniczonych kapłanów. Zostałem do tego wybrany. Aby ceremonii stało się zadość, musiałem dostać się do pomieszczenia, w którym nie było żadnych drzwi. Pozostali kapłani najzwyczajniej w świecie unieśli się w powietrze i górą przelecieli do środka przez otwór w ścianie. Pamiętam, że nie miałem ochoty tego robić, i oni ponaglali mnie, żebym się pośpieszył. Uniosłem się więc i ja do góry i wleciałem do środka tego pomieszczenia, które było całe białe. Bardzo byłem niezadowolony z tego, co zrobiłem, więc powiedziałem, że nie chcę być żadnym kapłanem, na co odpowiedziano mi, że jeżeli teraz zrezygnuję, to już nigdy nie będę miał możliwości powrotu tam, skąd przyszedłem. Mimo to przefrunąłem z powrotem na drugą stronę...
(Sen z kolekcji Matyldy, śnił "G. z R.", przed 21.X.1996.)

sny innych, WJ

Komentarze: 1

[foto]1. Inicjacja wiecznie żywa • autor: Wojciech Jóźwiak (2011-05-19 13:26:20)

Dziś zapomnieliśmy, czym jest inicjacja, ale u wszystkich ludów tak zwanych pierwotnych, które przechowały obyczaje dawnej ludzkości, inicjacja jest najważniejszym wydarzeniem w życiu. Są to plemienne rytuały, dzięki którym dziecko - chłopiec czy dziewczynka - staje się pełnowartościowym człowiekiem, kobietą lub mężczyzną i zostaje wprowadzone w wierzenia i tajemnice plemienia; poznaje sens swego życia. Wyobraźmy sobie, że Indianie czy australijscy Aborygeni patrzą na nas, Białych, jak na przerośnięte dzieci, istoty wiecznie niedojrzałe - gdyż my żadnych inicjacji nie dostaliśmy. Chociaż jakimś śladem inicjacyjnych praktyk są katolickie sakramenty, szczególnie chrzest i bierzmowanie.
Szczególne inicjacje spotykały kogoś, kto miał zostać specjalistą od magii, czyli od świadomego wykorzystania ukrytych sił swojego umysłu - a więc, krótko mówiąc, szamanem. Takich szamańskich inicjacji udzielał albo rzeczywisty szaman - albo, równie często - duchy, które upatrzyły sobie kogoś na powiernika ich tajemnic. Taki kandydat na szamana nie zawsze cieszył się ze swego wyróżnienia. Przeciwnie, tubylcy Syberii (na przykład) uważali ten "zawód" za tak trudny i niebezpieczny, że nieomal rękami i nogami bronili się przed tym, by zostać szamanem. Nic dziwnego, że Śniący także nie ma ochoty - we śnie - zostać "kapłanem".
Inne elementy tego snu mają również szamański charakter. Latanie w powietrzu po to, aby w ten sposób przenosić się do pozaziemskich światów, to również umiejętność szamanów. Zamknięty pokój, do którego się dostajesz, oznacza wnętrze umysłu Śniącego, jego podświadomości. Panuje tam kolor biały, co jest symbolem tego, że nie zna on jeszcze samego siebie, ale i nie boi się poznać swego wnętrza. Gdyby się bał, komnata byłaby wewnątrz czarna i pewnie jeszcze pełna potworów.
Istoty zaludniające naszą podświadomość (a może również jakieś magiczne rzeczywistości równoległe) nie rezygnują jednak łatwo i pewnie jeszcze wrócą w snach, aby ponownie zapytać Śniącego o zgodę, czy chce pójść za nimi.
(Odpowiedź pod pseudonimem Matyldy, 1996)