Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-06-12

Alexandramag

Imieniny

Byłam na imieninach w gronie samych mężczyzn. Mężczyzna opowiadał mi, że prowadzi chór. Miał na imię Jan(nie znam nikogo takiego). Dostałam od niego tabletki na ból głowy. Opowiadał, że w jego zespole śpiewa dawny mój znajomy. W małej miejscowości zobaczyłam byłego szwagra, jak jedzie na rowerze. Później szłam z kobietą, powiedziała, że musi iść przez zaorane pola, bo tam mężczyźni prowadzą budowę, widziałyśmy pokruszony murek. Wzięła ze sobą jedzenie, kanapki. Chciała dojść do miejsca, gdzie byłam wcześniej na imieninach. Szłyśmy przez las. Doszłyśmy do miejsca, gdzie są sowy i skręciłyśmy. Okazało się, że jest tam portiernia z portierką, przeskoczyłyśmy przez ladę portierni. W części domku, gdzie była portiernia, znajdował się supermarket, a w części był pokój, gdzie wcześniej odbywały się imieniny.

Alexandramag

Komentarze: 1

[foto]1. Powrót do przeszłości • autor: Alexandramag (2014-08-19 21:03:39)

Znajomy występujący w chórze(występujący u Jana we śnie) po trzech miesiącach przypomniał się w moich kontaktach zawodowych, ale nie bezpośrednio, tylko poprzez mojego syna. Otrzymałam pozdrowienia. Każda z postaci ze snu nabrała barw, zaczęłam domyślać się, że są to postacie z przeszłości. Nawet dochodzę teraz do zdrowia(związek z lekami). Portiernia to rzeczywistość, zastanawiam się tylko, jakie znaczenie mają tam cztery sowy.