Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-06-30

Kahuna

Hipnoza w ogniu

(Sen z 2010-03-25) poszedłem na jakieś osiedle szukając strychu do adaptacji na mieszkanie. Spotkałem kolegę, młodszego który mieszkał w bloku gdzie taki strych był. Powiedział mi, że mam iść do pana Ireneusza Misztala i on da mi klucz. Znalazłem mieszkanie tego człowieka ale nie pamiętałem jak ma na imię ten mój kolega. Pytałem ludzi którzy byli przed domem ale nikt mi nie chciał powiedzieć. Zrezygnowałem więc z odebrania kluczy stwierdziłem, że głupio będzie powoływać się na syna państwa jakiśtam. We śnie pamiętałem nazwisko tego kolegi. Wyszedłem z bloku. Na placu zabaw, na ławce siedzieli lokali dresiarze. Znając swoje szczęście w życiu realnym zawsze do mnie się przyczepi jakaś menda (pijaczyna, dres, ćpun - zawsze ja) tak było i tym razem. Ale co dziwne - dresik rzucał we mnie kijem baaardzo niezwykłym. Kij przy obracaniu się generował pajęczynę ognia która otaczała i wprowadzała w stan hipnozy. Bo umysłem przenosiłem się do kuli ognia. Walczyłem z tym ogromnie, za każdym razem, gdy udało mi się z tego stanu wyjść, kij odpadał od mojego ciała a ja uciekałem. Trwało to chwilę, rzucał kilka razy ale udało mi się uciec do jakiegoś szpitala. Na tym koniec tej części. Zaraz po nim był sen, że moja partnerka wyremontowała naszą spiżarnię w kuchni, ociepliła ją i zrobiła sypialnię dla jednej osoby. Było tam bardzo przytulnie.

Kahuna

Komentarzy nie ma.