Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-11-07

Cisza11

Hala

Jestem w wielkiej hali ,troche sie boje i nie wierze w nasz cel ,ze nam sie uda .Jestem z siostrą i mezczyzną ktory stoi za mną po mojej lewej stronie .Jestem jednym wielkim "wachaniem".Oni wyczuwaja moje wachanie i decydują sie sami isć dalej .Przechodzą przez wielkie drzwi i wsiadają do windy .Robi mi sie troche wstyd ze sie zawachałam i chce pobiec za nimi ,ale oni wiedzą ze jesli pojde z nimi to sie nie uda bo ja mam za duzo wachania i strachu w sobie ,a tam trzeba zdecydowania .Chce otworzyc te drzwi ,ale są zaryglowane z drugiej strony .Widze jak wysiadają z windy na drugim poziomie i zmierzają w strone wartownikow .Zaczynam sie bać o siostre ..Pojawiaja sie zmeczeni .Siostra jest rozpruta w poprzek na wysokosci piersi ,widze jej wnetrzności i zaczynam wzywac pomocy ..wiem ze nie ma nikogo w tym miejscu kto by mogł nam pomoc..jestesmy sami.. Staje sie siostrą i obserwatorką ..jestem obydwoma osobami .wyczuwam zmeczenie opiekuna .Czuje ze jestem w stanie jej pomoc ,ale nigdy przeciez nie zszywałam czyjegoś ciała ..i jak jej zle zszyje wnetrznosci to ja ją dobije ...pojawia sie lekarz ,ktoś jakby wirtualny ,wyczuwam jego nie realność ,ale to nie ma znaczenia ..niech tylko ją zszyje ,a ja o reszte zadbam ..zszywa ją, blizna ma kształt litery Y .zakleja szwy białym plastrem .Zaczynam sie uspokajać i myśle sobie ze jednak i tu moze sie zjawic ktoś kto pomoze ..Uświadamiam sobie ze przeciez ona jest naga i chce czyms przykryć jej piersi ,ale nie moge niczego znaleść..Pojawia sie nagi mezczyzna i mowi ...;nie mamy nic do ukrycia ,wszyscy jesteśmy tacy sami ..Nie zajmuje mnie to wogule ..siostra wstaje i idzie coś dokonczyć ..chciałam ja zatrzymać .. znowu strach o nia ze popekaja jej szwy i moze umrzec ..udaje jej sie dokonczyc ,kładzie sie zmeczona ,zyje...

Cisza11

Komentarzy nie ma.