Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-10-27

Alexandramag

Grzyby i ryby

Jechałam samochodem. Widziałam wiadukt przede mną. Na przystanku stała K. Na wiadukcie, w moście była przerwana barierka. Znajomy( nie żyjący) przyniósł mi grzyby. Powiedziałam, że wszystkie grzyby są dobre, może je sprzedawać w sklepie. Były to prawdziwki, pokrojone w kostkę. Wszystkie były ciepłe. Podgrzewały się, suszyły na ciepłym stole. Trzeba było je jeszcze obsuszyć jeszcze na drugi dzień. Na to zbieranie grzybów miałam dostać dotacje unijne. Później w sklepie zobaczyłam obrane ryby. Miałam zamiar kupić jedną rybę, żeby usmażyć na patelni. Poprosiłam ekspedientkę, żeby mi wybrała ładną rybę.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.