Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-10-28

@specjalkaa

Głowa i wnętrzności Taty

Jestem z siostrą. Mamy głowę naszego nieżyjącego Ojca. Nie jest zakrwawiona, ale włosy są w nieładzie, nie widzę twarzy, ale mam pewność, że to głowa Taty. Nie jesteśmy przestraszone ani zdziwione, sytuacja wydaje się nam zupełnie normalna. Za chwilę okazuje się, że mamy też w białym, nylonowym worku wnętrzności ojca. Znów nie widać krwi - są gładkie i błyszczące - wyglądają jak wątroba, ale wiem, że worek zawiera wszystkie jego wnętrzności. Siedzimy z siostrą pochylone nad leżącymi częściami i zastanawiamy się, co z tym zrobić. Decydujemy się na wyrzucenie. Za chwilę w śnie jestem sama. Siostry już nie ma ze mną. Wiem, że części Taty są wyrzucone i nagle opadają mnie wątpliwości, żal, wstyd - jak mogłyśmy wyrzucić Tatę? A potem strach - jeśli zostaniemy posądzone o zabójstwo? I panika - nie pamiętam, gdzie go wyrzuciłyśmy.
W tym śnie nie było żadnego otoczenia - scenerii, punktów odniesienia - tylko wnętrzności w worku i głowa. Ja i siostra byłyśmy niematerialne, nie działały żadne zmysły - odbiór następował w inny sposób, coś na kształt myśli obdarzonych formą, wszystko działo się naraz. Obrazy myślowe nakładały się na siebie i istniały jednocześnie.
Koniec snu.
Śniłam go jakiś rok temu. Nadal nie rozumiem jego przesłania.
W każdym razie ten sen rozpoczął serię dziwnych snów.
Kasia

@specjalkaa

Komentarzy nie ma.