Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-02-14

ALiv

Jak sie gotuje, nie mieszaj!!

jade do faceta, który gotuje mi obiad. Spokojny, pogodny i zrownowazony. NIe wiem, czy go znam, ale ma cudowne usposobienie i kocha mnie. Gotuje dla mnie, ulozyl cos warstwami na patelni. Ja przemieszalam to i mowie: o nie, chyba zepsulam..? przypali się teraz? On mowi: tak, raczej się przypali, ale nie martw się. Wydawal się tym niewzruszony, jakby jedzenia i tak było wiecej, ale wyraznie wyszla z tego wiadomosc: once something is cooking, don’t stir it! The layers are perfect and it’s cooking safely, it will be ready soon. Skarcilam sie w myslach ze bylam zbyt niecierpliwa.
On był bardzo pogodnym, kochajacym czlowiekiem, mialam się z nim spotkac znowu nastepnego dnia i jechalam z radoscia. W pociagu patrzylam na niebo – było niebieskie a na nim utworzyly się bardzo zlozone, piekne wzory, niesamowite, swieta geometria. Patrzylam na nie zachwycona. Przygladalam się z bliska i calym wzorom. Cudowne. Zmontowane jakby z chwmur, trojwymiarowe i bardzo logiczne.
Gdy wysiadlam z pociagu jechalam na rowerze do niego i mialam przywiezc cukier. Mialam ze soba kilogramowa, papierowa torebke, ale ponieważ nie wiedzialam jak ja na rowerze trzymac i jechalam bardzo szybko, w torebce zrobila się dziura. Probujac nie wysypywac cukru, a sypal się strumieniem, i utrzymac rower na drodze kierowalam się do mojego pogodnego gospodarza. Minelam dziewczynki rozmawiajace o rownaniach matematycznych i uslyszalam dwie liczby: 28 oraz 10. Bardzo możliwe ze 10 przyszlo mi do glowy jako skojarzenie z 28.

ALiv

Komentarzy nie ma.