Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-01-03

Krzysztof Wirpsza

Gombrowicz Szóstka: sprostowanie
– a także podsumowanie dotychczasowych moich przygód z Masą

Idea Pierwsza – czyli praca z Jedynką Enneagramową, Pierwszą Czakrą, trigramem ch`ien (Niebo), i tarotowymi symbolami I. Mag i XI. Siła

Chochlik-Magik i tym razem wkradł się nam do treści artykułu i pozmieniał. A że uwielbia wprost mieszać ze sobą typy enneagramowe, to się wziął akurat za Gombrowicza.

No dooobra, żartowałem. Phi. No, co, każdemu się może zdarzyć.


fot. Wikipedia

Panie i Panowie,

Sprostowanie niniejsze odnosi się do artykułu Dzieje Buły, który zapoczątkował cykl o Jedynce. Artykuł próbował opierać się na postaci Witolda Gombrowicza jako enneagramowej Jedynce, co oczywiście jest błędem autora, z którego to błędu autor niniejszym usiłuje się wytłumaczyć. Nawet średnio otrzaskana z enneagramem osoba to wie - jeśli czyjeś credo życiowe brzmi, że „jednostka zniewolona mentalnie przez obcy światopogląd”, to... przede wszystkim należy podejrzewać Szóstkę. Gombrowicz do tego ma dużo z Piątki, ano bo aspołeczny, samotnik, mistyk i dekonstruktywista. Więc sama aż prosi się diagnoza 6→5, ewentualnie 5→6, zakładając że ten cały enneagram to w ogóle nie jest jakaś, ten, no, szarlataneria (jak, dla spokoju sumienia dodajmy, wszystko inne).

Osobiście, wciąż jeszcze chcę wierzyć, że nie. Choć nie jestem już jak w dawnych latach, zaciekłym wyznawcą, wciąż jeszcze gdzieś-jakoś bronię tej reduty. Jeżeli nawet jest fikcją, to przyjemną, i taką, która nawet czasem się sprawdza. Stanowi też wyzwanie, bo trzeba odcyfrowywać jak łamigłówkę, szaradę z cyklu „ile ziemniaków miał Cabacki”, nie bedąc przy tym do końca pewnym czy jakiś Cabacki w ogóle istnieje. No, ale to też, przyznajmy, poniekąd dodaje smaku.

Wracając do adremu. Buła została gruntownie przeze mnie wyczyszczona i pozmieniana. Gombrowicza z niej usunąłem, no i też, dzięki zauważeniu, że nie jest Jedynką a Szóstką, zacząłem wyraźniej widzieć o czym ja tu piszę. Piszę owszem o formie, ale nie międzyludzkiej (Sześć), a jednostkowej (Jeden). Piszę o racji, czyli napięciu jakie ma pojedynczy człowiek gdy (po swojemu) rozumie świat. O tym jak nasze racje i światopoglądy rzeźbią się wzajemnie niczym kamyki w rzece, będę pisać dopiero za (ładnych) kilkadziesiąt odcinków. Przy Szóstce. I wtedy, da Bóg, wezmę się za Gombrowicza.

Moim Czytelnikom polecam tak przy okazji ponowną lekturę Buły – po zmianach. Rzuca zupełnie nowe światło na całość dotychczasowych podróży z Jedynką. Mój channeling (a bez wątpienia nim jest) powoli toruje sobie przeze mnie drogę – to znaczy przez stosy moich osobistych myśli, poglądów, umysłowych samograjów, lęków i idiosynkrazji – które zapychają rurę. On chce coś opowiedzieć, ale ja nie od razu wiem co, więc się odruchowo chwytam wszystkiego co choćby jakoś odlegle kojarzy mi się.

To znaczy, ehem, uczę się tego nie robić. Ale też i czasu potrzeba, i pokory, więc czytelnik musi się uzbroić w wyrozumiałość. Trening potrzebny jak odróżniać przydatny pogląd, cytat, metaforę, od tylko luźno związanego, albo wręcz w ogóle nie. Widzę, że każdy kolejny tekst schodzi mi lepiej, mętność spada. Grzybnia z zadowoleniem chwali, że widzi przesłanie (zaczyna). No, poczekajmy jeszcze, bo to przecież wciąż początki.

Na koniec, w roli wabika (bo mamy długi serial przed sobą, i dwanaście sezonów), wspomnę mimochodem dlaczego Jedynkę z Szóstką pomylić jednak nie wstyd. Nie rozwinę tematu, ale go naszkicuję, po to aby zaostrzyć apetyt – a następnie rozwiać się jak dym.

Otóż ten cały enneagram, to są wiecie, żywioły.
Pięć Żywiołów. No, tak.

Jedynka i Szóstka – to Ziemia – praktyczni i przyziemni
Dwójka i Siódemka – to Woda – romantyczni i płynący
Trójka i Ósemka – to Ogień – aktywni i agresywni
Czwórka i Dziewiątka – to Powietrze – rozmarzeni i z głową w chmurach

Jest jeszcze Eter, Piątka, który wchodzi w parę z dodatkowym punktem - Dziesiątką, zwanym harą lub Wolą. Oba, jak to bywa z Eterem, właściwe są ludziom kasty kapłanów – tymi, którzy chcą nauczać innych jak żyć.

Dodam jeszcze jeden element łamigłówki.

Czym różni się pierwsza piątca od drugiej? Ano, właśnie tym, że obejmuje doświadczenie jednostkowe, podczas gdy druga społeczne. Jedynki, Dwójki, Trójki, Czwórki i Piątki to ci, którzy tkwią wśród rzeczy małych – w materii/psychice. Szóstki, Siódemki, Ósemki, Dziewiątki, i „Dziesiątki”, to ci którzy porzucają materię/psychikę, po to aby odkryć (i zdobyć) (wszech-)świat.

Myślcie, póki co, ja znikam.

Krzysztof Wirpsza

Komentarze: 2

[foto]1. 10? • autor: Wojciech Jóźwiak (2018-01-03 11:23:39)

Ale jak dodasz dodatkowy punkt do enneagramu, to on przestanie być enneagramem. Tak  samo jak gdy dodasz dodatkowy wierzchołek do trójkąta, to to coś już nie będzie trójkątem. Albo jak dodasz trzecią osobę do pary on i ona, to już nie będzie para. Wiec konieczne jest czerwone ostrzeżenie: że to, co tu się odbywa, nie jest (już) enneagramem.

[foto]2. po co • autor: Krzysztof Wirpsza (2018-01-03 14:13:40)

Dlatego nazwałem to w swoim czasie dodekaedrem  (dwunastościanem). I pewnie wrócę do tej nazwy. Ale nie widzę powodu, żeby  dodekaedr  nie miał wchłonęć  enneagramu.  Nie jest on liniowym rozszerzeniem, tylko dodatkową (trójgraniastą) strukturą dobudowaną do całości w nowym wymiarze. A zatem nie umniejsza ani nie anuluje wewnątrz-enneagramowych matematyk. Jedynie pokazuje - po co to jest i co z tym dalej.