Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2014-03-17

Wojciech Jóźwiak

Geometria pojęć

Co łączy znaki zodiaku, karty tarota, enneagram i heksagramy Księgi Przemian? Nasuwa się szybka odpowiedź: wróżby, dywinacja! Te systemy służą do dywinacji. – Ale enneagram NIE jest używany do dywinacji... Więc co łączy? – To, co w tytule: to, że wszystkie te systemy są szczególnymi przypadkami geometrii pojęć. A czym jest geometria pojęć? Jest takim układaniem pojęć w geometryczne figury, przy którym relacje w obrębie geometrycznej figury okazują się być relacjami między pojęciami.

Zodiak z jego 12 znakami, podzielonymi na grupy po 4 żywioły i 3 jakości, jest wzorowym przykładem takiej struktury. Zauważmy, że strukturę tę odkryto dlatego, że 12 punktów oznaczających pojęcia rzucono na niebo, na pas ekliptyki, po którym wędrują Księżyc, Słońce i planety. W tym przypadku naturalna geometria nieba stała się wzorem dla przestrzennego czyli geometrycznego ujmowania pojęć.

Karty tarota są jednak tworem i zbiorem kapryśnym. Ich liczba, 78, nie jest szczególnie ładną liczbą. Jest iloczynem 2*3*13, więc mogłaby być rozbita na 13 szóstek lub 6 trzynastek. Jednak chyba nikt nie próbował znaleźć takiego porządku w tarocie. 78 jest rozumiane jako suma 56 małych arkanów i 22 karty atutowe czyli wielkie arkana. Liczba małych arkanów 56 = 8*7 = 4*14 = 4*(10+4) jest dobrze oswojona: to 10 kart numerycznych plus 4 karty dworskie, a każda taka grupa występuje w czterech kolorach czyli karcianych odpowiednikach żywiołów: Kije czyli Ogień-energia, Puchary czyli Woda-emocje, Miecze czyli Powietrze-intelekt i Monety czyli Ziemia-materialne wartości. Za to liczba 22, liczba wielkich arkanów, to tylko 2*11, czyli liczba zupełnie nie-oswojona; od biedy sprawia to, że (gdyby ktoś się uparł) to każdej karcie może przyporządkować jej anty-kartę. Ale tego się nie robi.

Geometryczno-pojęciowe rozważanie wielkich arkanów ruszyło z martwego punktu (w którym stało przez 600 lat!) odkąd Krzysztof Wirpsza przyporządkował po dwie karty do każdego punktu enneagramu, według prostego klucza: że do punktu numer N należy karta numer N i karta o numerze N+10. Czyli na przykład punktowi enneagramu nr 5 (Piątka-Obserwator) odpowiadają dwie karty: 5-Papież i 15-Diabeł. Pierwsza z nich, 5-Papież, ilustruje ruch Piątki-Obserwatora w komforcie (w dobrej zgodzie z enneagramową doktryną), druga, 15-Diabeł ilustruje ruch tegoż punktu enneagramu w stresie. Pozostają cztery karty, dla których nie ma punktów enneagramu; są to te o numerach: 0, 10, 20 i 21 – ale one okazują się tworzyć własny wyrazisty cykl.

Po reformie Wirpszy tarot następująco podzielił się liczbowo:

4*(10+4) + (2*9 +4)

czyli: cztery grupy w czterech kolorach-żywiołach po 10 kart numerycznych plus 4 karty dworskie, plus 18 atutów „enneagramowych” (po dwie, komfortowa i stresowa, na każdy punt-typ enneagramu) i 4 atuty poza-enneagramowe.

Trochę to skomplikowane. Następny krok czeka na wykonanie. Dwa lata temu spotkałem się z tzw. płaszczyzną Fano. Ten geometryczny twór składa się z 7 punktów połączonych też siedmioma „liniami”, tak że na każdej linii leżą 3 punkty. Wolę go nazywać „figura Fano” – bo co to za „płaszczyzna” która ma tylko 7 punktów...? Figura Fano ma 720 przekształceń, które nie naruszają jej struktury. Stanowią one tzw. (w matematyce) grupę. Przekształcenia te dzielą się na klasy – każda klasa zawiera przekształcenia jakoś do siebie podobne. Wśród tych klas są takie, które mają – uwaga! – następującą liczbę elementów: 56, 21 i 1.

Czyli tyle, ile małe arkana, wielkie arkana (bez jednej) i jedna szczególnie wyróżniona karta wielkich, zapewne 21-Świat.

Zacząłem (prawie 2 lata temu) pisać o tym w blogu pt. „Tarot, astrologia i płaszczyzna Fano”. Dotąd nie skończyłem.

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 1

[foto]1. Bóg jest matematyką • autor: Ewa Maria Piasecka (2014-03-22 22:58:27)