Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2017-09-15

Wojciech Jóźwiak

Gdzie ten nycticorax?

Szukam. W ang. Wikipedii jest lista zwierząt wymienionych w Biblii. Pod literą R znajdujemy:

Night raven, the equivalent in Ps. ci (Hebr., cii), 7, of the Hebrew word translated in Lev., xi, 17, as screech owl, seems to mean the blue thrush (petrocynela cyanea), a well-known solitary bird of the country, which is fond of sitting alone on a roof or a rock.

„Niebieskiego drozda” darujmy sobie od razu: po polsku modrak (Monticola solitarius), niedawno przeniesiony z drozdowatych do muchołówkowatych, piękny ptak, ale nijak do ślepowrona niepodobny. W Księdze Kapłańskiej, czyli „Lev., xi, 17”, stoi:

...puszczyk, kormoran i puchacz,

– „tymi brzydzić się będziecie”, w sensie niejedzenia ich, jak mowa w ustępie 13., gdzie zaczyna się tamta wyliczanka „ptactwa obrzydliwego”. Jak te ptaki nazwano w Wulgacie? Znajduję na stronie http://www.biblia.info.pl/biblia.html:

(13) haec sunt quae de avibus comedere non debetis et vitanda sunt vobis aquilam et grypem et alietum (14) milvum ac vulturem iuxta genus suum (15) et omne corvini generis in similitudinem suam (16) strutionem et noctuam et larum et accipitrem iuxta genus suum (17) bubonem et mergulum et ibin (18) cycnum et onocrotalum et porphirionem (19) erodionem et charadrion iuxta genus suum opupam quoque et vespertilionem

Wyliczony jest nawet legendarny charadrius, ptak, który wg późniejszego „Fizjologa” miał wzrokiem leczyć śmiertelnie chorych, a którego imieniem Linneusz nazwał to, co po polsku nazywa się – jakoś z małym sensem – sieweczka. Ale „nocnego kruka” nie ma.

Drugie miejsce to Psalm nr 101 (niekiedy 101), 7, gdzie znajdujemy:

Jestem podobny do pelikana na pustyni,
Jestem jak sowa wśród ruin.

W Wulgacie:

adsimilatus sum pelicano deserti factus sum quasi bubo solitudinum

Jest pelikan, jest bubo czyli puchacz, nycticoraxa nie ma.

Ale w tej samej biblio-przeglądarce mamy Septuagintę i tam, wprawdzie w dziwacznej transliteracji, znajdujemy:

wmoiwqhn pelekani erhmikw egenhqhn wsei nuktikorax en oikopedw

Jest nyktikorax! … A w Leviticus?

kai nuktikoraka kai katarrakthn kai ibin

Też jest! To jest ciekawe, że ta nazwa, nycticorax/nuktikorax, „kruk nocny”, przeciekła do innych tekstów nie z łaciny i Wulgaty, tylko z greckiego i Septuaginty. Ale naprawdę nic o ptaku tak nazwanym nie dowiadujemy się, prócz tego, że nocny (nykti- < nyx), niekoszerny i kojarzony z pustynią (właściwie: odludziem, „anekumeną”, wilderness) i samotnością; przekład „ruina” jest przesadzony.

Wydaje się, że mamy tu do czynienia z procesem podobnym do tego, przez który Rosjanie „cedrem” nazwali sosnę-limbę znalezioną na Syberii, a Amerykanie znalezione u siebie tuje, cyprysiki i jałowce. Tam znajdując drzewa iglaste, dla których nie mieli nazw w swoich językach, nazywano je znanym z biblii apelatywem „cedr” (k'edr, cedar), w przypadku nycticoraksa istniała gotowa nazwa biblijna, dla której wyszukiwano ptaka, który by do tej nazwy pasował.

Jak z „nocnym krukiem” było w bestiariuszach, idę znaleźć.

Na półce za sobą znalazłem „Fizjologa” w przekładzie Katarzyny Jażdżyńskiej, 2003. W tej matce bestiariuszy na str. 27 jest rozdział „O puszczyku”, ale z powołania się na psalm „Jestem jak puszczyk w ruinach”, Ps. 102 (101), 7 i przypisu Tłumaczki nie ma wątpliwości, że to nasz nycticorax. Tam jest faktycznie ten przekaz, o którym pisał Piotr Lasek przy nycticoraksie sulejowskim: że puszczyk/nycticorax, choć nieczysty wg żydowskiego Prawa, i „woli noc od dnia”, to jednak może symbolizować Chrystusa, gdyż ten sam siebie umniejszył, aby „nas” wywyższyć.

Wiemy już więc, gdzie nycticorax zaistniał w Biblii i w jej bestiariuszowych apendyksach. Wiemy, że Linneusz powiązał go z nocną czaplą, która od tamtąd ma tę łacińsko-grecką nazwę. Pozostaje jedna zagadka: kto w Polsce, kiedy i przy okazji czego herbową nazwę Ślepowron skojarzył z ptakiem nycticorax?

Oraz: jaki jest hebrajski oryginał, który na grecki przetłumaczono nycticorax? – Tylko czy to coś wniesie, wyjaśni?

Wojciech Jóźwiak

Komentarze: 12

1. niebieski Garuda • autor: (2017-09-15 14:29:09)

Praktyka ptaka który ’leczy wzrokiem"  polega min. na zobaczeniu jego migracji - porusza się on osią rzek - czyli wystarczy w zwężeniu rzeki pomedytować kilka dni czy tygodni i ujrzeć jego przelot ’oko  w oko" -  niebieski ptak odwdzięczy się ....
   Czyli pustynni kompilatorzy Biblii raczej o nim nie słyszeli i nie wiedzieli - wiedza jest praktyką - z przekazem wielopokoleniowym - niekoniecznie "zapisanym" .....
    Wrony też wykorzystują osie ulic i wędrują nisko nad asfaltem nad ranem gdy ruch jest niewielki .
   

2. jakaś pomyłka ornitologiczna • autor: Jerzy Pomianowski (2017-09-15 21:30:15)

Ślepowron jest w herbie mojego ojca i mych męskich przodków. Rzeczywiście na wizerunkach nie jest podobny do prawdziwego ślepowrona, bo ma sylwetkę raczej poziomą niż pionową, i inny kształt głowy. Raczej lelek. Symbolika mityczna lelka jest dosyć obszerna..

[foto]3. Bo to kruk • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-16 09:49:51)

Ptak w herbie Ślepowron rysowany jest jako "wron" czyli kruk, Corvus corax.

[foto]4. Myślistwo ptasze Mateusza Cygańskiego • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-16 13:03:52)

Niesamowite! Jest dostępny w Sieci skan legendarnej księgi "Myślistwo ptasze" Mateusza Cygańskiego z 1584 r.
Na końcu, od str. 79 jest alfabetyczny spis gatunków ("narodów") ptaków:

http://www.wbc.poznan.pl/...&p=79

Niestety, ślepowrona nie ma, ani pod tą nazwą, ani pod inną.
Z czaplowatych Cygański zna bąka i dwie czaple: "białłego piora" i "siwego piora".
Ciekawe, że już wtedy była znana nazwa "sikora bogatka" oraz "orzeł biellik" -- więc nie miał racji Bańkowski gdy narzekał, że to jacyś nowocześni "uczeńcy" obrazili orła taką groteskową nazwą. Nazwa jak widać zasłużona, zakorzeniona i znana renesansowym Mazurom spod Łęczycy. Bańkowski zresztą jawnie nie znał książki Cygańskiego. Autor strony o Cygańskim w Wikipedii też nie, bo fragment cytuje za Sokołowskim, "Ptaki ziem polskich", 1938-58?

Problem, kto herbową nazwę Ślepowron przeniósł na Linneuszowego ptaka Nycticorax, pozostaje nierozwiązany. Nie Cygański!

[foto]5. "Tę sytuację wyjaśnia Bartosz... • autor: Jarosław Bzoma (2017-09-17 23:37:18)

"Tę sytuację wyjaśnia Bartosz Paprocki w Gniazdo Cnoty, zkąd herby Rycerstwa Polskiego swój początek mają, tym że nazwa herbu Ślepowron pochodzi od nazwy miejscowości Ślepowrony, będącej własnością rodziny Korwin-Piotrowskich, których zaś herb był połączeniem motywów z herbów małżeńskich Korwinów herbu Korwin i Piotrowskich herbu Pobóg. A zatem to kruk, inaczej Korwin, z łac. – (Corvus corax) stał się ptakiem herbowym zespolonego herbu Korwin-Piotrowskich, właścicieli wsi Ślepowrony."

[foto]6. Wiem! (Paprocki...) • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-18 10:35:31)

-- Powyższy fragment wszyscy coś piszący o tym herbie odpisują od siebie lub z Wikipedii.
Nie pisałem tego, ponieważ wolę sam sprawdzić, co naprawdę napisał (był) Paprocki, niestety, chociaż jego dzieło jest dostępne w skanie (LINK), ale otwiera się arcypowoli i żeby znaleźć, gdzie jest o tym herbie, potrzebny spis treści po stronach, czego nie mam, ani nie znalazłem czasu by tamtą ogromną księgę prze-e-kartkować.
Będę wdzięczny za informację, na której stronie w "Gnieździe..." jest o Ślepowronie -- każdemu, kto dostarczy.

[foto]7. Jeszcze o Korwin-Piotrowskich • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-18 10:39:40)

Tamta wzmianka u Paprockiego nie wyjaśnia, dlaczego tego herbu używało "993" rodzin różniących się nazwiskami. Zob. listę tu:
https://wikivisually.com/wiki/%C5%9Alepowron_coat_of_arms

[foto]8. Strona 1059 jeżeli... • autor: Jarosław Bzoma (2017-09-18 20:12:29)

Strona 1059, jeżeli chcesz wyślę ci Gniazdo cnoty mailem.

[foto]9. Strona 1059 ! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-18 23:12:10)

Dzięki, Jarosławie! Wyświetliłem tamtą stronę z "Gniazda cnoty". W skanie ma numer 275. Oto nasz fragment:



Czytamy:
Z tego klejnotu Rycerz sławny Korwin / który był pojął pannę z domu Poboga. Iey przyjaciele nie chcieli tracić kleyjnotu przodków iey sławnych / ale zmieszali Herby ich / a ze dwu jeden uczynili: widząc Rycerz iż mu to nie niosło żadney zelżywości / przyzwolił / i nosił zawżdy ten kleynoth w błękitnym polu tym kształtem / iako tu go widzisz.

("/" są przecinkami.)

Mój komentarz: jest to jedyny przypadek, o którym słyszę, żeby komponowany był nowy herb z herbów męża i żony. Przez to ta opowieść jest niewiarygodna. Nie ma też żadnych faktów, miejsc ani dat. Jednym słowem: fejk. Że sprzed 450 lat, nie zmienia.

[foto]10. Przodek Jaruzelskiego? • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-18 23:17:59)

Na dole tamtej strony jest gość, który wygląda na przodka Jaruzelskiego:


[foto]11. Coraz ciekawiej. Ślepowron starszy od Korwina! • autor: Wojciech Jóźwiak (2017-09-18 23:34:35)

Najpierw znalazłem tak u Paprockiego o Korwinie (herbie):




Roku 1459!
A przecież Józef Szymański, "Herbarz średniowiecznego rycerstwa..." podaje pierwsze pieczętne użycie Ślepowrona na 1352.
Przy Korwinie ówże tamże pisze: "Herb pojawia się w źródłach z XVI w., ale niewątpliwie wywodzi się ze średniowiecza." Dodam od siebie: tak, ale raczej nie z Polski, tylko Węgier i/lub Czech.
Tak czy inaczej, Ślepowron był przed Korwinem.
Wszystkie te przepisywane wzajemnie zdania na stronach o pochodzeniu Ślepowrona od rzekomego małżeństwa Korwina z Pobogówną, są gucio warte.
Co jest argumentem za tym, że znak Ślepowrona jest prastary. Może nie aż "prasłowiański" i zapewne bez związku z ptakiem Nycticorax, ale jakaś stara tradycja w tym jest.

[foto]12. Na to już... • autor: Jarosław Bzoma (2017-09-19 00:16:30)

Na to już nic nie poradzę :)