Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2013-11-18

Alexandramag

Futra i znowu przystanki

Kobieta o imieniu Dobromiła przyniosła futra. Położyła je w sypialni na dużym łóżku. Futer był cały stos. Były w kolorze brązowym i czarnym, z karakułów. Zastanawiałam się co zrobię z tymi futrami, bo następnego dnia mieli być tam turyści. Dzieci przyniosły notatniczki. Ja chciałam jeden zabrać ze sobą, ale wszystkie były rozdzielone dla innych. Ktoś zadzwonił do drzwi. Dzwonek był bardzo intensywny.Na korytarzu ktoś pomalował ścianę. Był to zarys jakiejś postaci. Zaczęłam myć tą ścianę, żeby była czysta. Miałam jechać na wycieczkę. Przystanek miał być obok Domu Kultury. Udałam się tam z bagażami. Siedziałam na walizkach. Okazało się, że odjazd autokaru ma być z Placu Wolności o godzinie jedenastej. Wszyscy zaczęli iść na ten drugi przystanek. Nie wiedziałam jak przetransportuję te walizki na ten plac. Miałam iść powiadomić kierowcę, żeby poczekał na mnie. Zadzwoniłam do eks-męża i prosiłam go, żeby mi zaniósł walizki na następny przystanek. Bałam się, że nie zdążę na autobus.

Alexandramag

Komentarzy nie ma.