Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2016-05-16

Piotr Jaczewski

Fata Morgana
Wróżka Morgana


Poruszając się z Przewodnikiem tropem szczególnych, ważnych i znaczących(™) obrazów katatymicznych, metafor podstawowych, naładowanych wizji wchodzimy do świata mirażu, projekcji zdania i dyskretnych chrząknięć. To relacja osobista, grupowa, kultura(™) z luźno powiązanych treści, podstawowych dźwięków, powtarzanych gestów i póz czyni twardy, bolesny dotyk narracji.

Wkraczanie w świat wewnętrznych obrazów i samopowstających narracji jest tożsame z uczeniem się reagowania na mikro i makro-ekspresje grupowe.

Czy reakcja dzieje się w polu uwagi, czy poza nim; czy jest to bezpośrednie czy triangulacyjne, okrężne; czy spójne znaczenie czy przeciwstawne... to, jak dokładnie poplątane są sznurki i gdzie umocowanie, to drugorzędne. Nasz mózg jest społeczny. 

Nie jest tu trudno ulec treściom życzeniowym, szczególności, ważności wyjątkowością przedstawienia łechtać spragnioną tego widownię. Nie jest trudno rzucić spragnionym inności, odmienności, dziwności czerwonym karpiem w twarz, grzęznąć w nijakiej niedookreślonej przez swoją przesadność meta-pozycji budującej relację z otoczeniem. Być może dlatego w świecie wewnętrznym trzeba(*) przebyć pustynię (osamotnienia?) i zorientować się, co się dzieje na mokradłach, trzęsawisku (rozpaczy?).

* Tak, trzeba, mamy pustynie i trzęsawiska w życiu. Uczymy się, co jest dla nas szczególne, ważne i znaczące tak, że halucynujemy na ten temat. Uczymy się też, co jest paliwem, cuchnącą łatwopalną mazią kręcącą naszym światem, zawsze innym, dziwnym i odmiennym życiem...

I nigdy na to nie jesteśmy przygotowani...

Piotr Jaczewski

Komentarzy nie ma.