Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-07-01

Wenus

Fałszywy michael

Jestem na podwórku na wsi i pomagam chłopcu o imieniu Michael znaleźć przejście do innego wymiaru.Michael ma okolu 10 lat jest szczupłym blondynkiem o kręconych włoskach do ramion. W tym śnie jest dla mnie bardzo bliską osoba i oboje wiemy że on musi się przenieść do tych innych światów.Kiedy on szuka w szopie i garażu ja odnajduje ze uaktywniło się przejście w ziemi na torach kolejowych ,wołam go i on wskakuje tam niczym ryba do przerębli w lodzie.

Jestem wołana przez postacie w jakiś sposób mi służące i będące ze mną zaprzyjaźnione o małej pewności siebie ze Michael powrócił ale to nie jest Michael i żebym szybko się pojawiła i zbadała sprawę . Wchodzę do pokoju gdzie siedzi Michael w koronie jest duży ,gruby o czerwonej pucułowatej twarzy i do tego niegrzeczny i nieprzyjemny. Podczas spotkania fałszywy Michael szybko się poddaje i z jego ciała wychodzi fioletowy mutanto-ufoludek ,który się tłumaczy co go podkusiło do podszycia się za chłopca .

Wenus

Komentarze: 9

1. ach ten Michael • autor: (2011-07-21 19:02:30)

Wenus i co pamiętasz czy ci powiedział co go podkusiło, by podszyć się pod chłopca?

2. tłumaczenie Michaela • autor: (2011-07-21 19:57:03)

tak tłumaczył się ze bycie Michaele to bardzo wygodne ,dzięki temu miał wszystkiego pod dostatkiem i był traktowany jak król

3. ad michaela • autor: (2011-07-21 19:59:47)

Mogę spróbować rozszyfrować sens twojego snu? Tzn jak ja go widzę?

4. ---michael-- • autor: (2011-07-21 20:02:37)

to świetnie , bardzo poproszę

5. ok • autor: (2011-07-21 20:09:52)

jak będę miała gotowe to dam znać :}

6. Michael • autor: (2011-07-21 20:56:19)

Wydaje mi się, że ten 10 letni chłopiec, który był na początku snu ( z którym miałaś dobry kontakt) to obraz ciebie przed przemianą. Nazwałabym to „byłaś sobą” dobrze się czułaś w swoim ciele i duszy (piszesz, że był ci bliski). Następnie znajdujecie tajemne przejście przy torach i on tam „wskakuje”… Ten wątek był (tak myślę) niezbędny, byś zobaczyła „jak zboczyłaś” z drogi (tory kolejowe także pokazują drogę i trasę naszej „podróży”, można „zboczyć z torów”- obrać niewłaściwy kierunek w życiu) I o tym mówi ta postać, która podszywa się pod fałszywego Michaela. To obraz ciebie, gdy zboczyłaś z właściwej drogi. W dalszej części snu piszesz że wołają cię ludzie „w jakiś sposób mi służące” (czyli są ci w jakiś sposób poddane jak królowi). Także Michael ma koronę- symbol władzy, autorytetu, szacunku. Poznajesz go, i demaskujesz, że to nie ten Michael…. Może w życiu masz komfort materialny, szacunek i jest ci wygodnie ale czujesz jakbyś zgubiła prawdziwą siebie? Dlatego demaskujesz tego fałszywego Michaela Ja bym powiedziała, że zakończenie jest optymistyczne, tak jakbyś zdała sobie sprawę, że „nie wszystko złoto co się świeci” i ten mutanto ufoludek jest tego przykładem. Bo jest fioletowy- zapowiada (dla mnie) powrót do wnętrza, by życie sprowadzić na właściwe tory, byś odnalazła „prawdziwe wartości w swoim życiu i swoje „ja”.

Podobny motyw masz w śnie „Samochód bez kierowcy” bez kierowcy, czyli przypadkowy kierunek w życiu, ale przejmujesz stery, by zapanować nad własnym życiem. To wyprostowanie własnej drogi może być początkowo trudne (bo jedziesz pod prąd), ale w rezultacie udaje ci się zjechać na pobocze, myślę, że po to, by jechać we właściwym kierunku, bez przeszkód (nie pod prąd) i by droga był łatwa i przyjemna….
Tak czuję intuicyjnie te dwa sny :)

7. hmm • autor: (2011-07-21 21:11:39)

nie wiem w jaki sposób miałabym zdradzać samą siebie , wydaję mi się że jestem sobie bardzo wierna wręcz bez kompromisowo wierna .

8. ad Michaela • autor: (2011-07-21 21:26:11)

Ja nie napisałam, że zdradzasz samą siebie...:) Jak dla mnie mówią te 2 sny o przemianie (tzn symbol "podróży do wnętrza ziemi" oraz kolor fioletowy tego stworka). Natomiast w drugim to jest dla mnie naprawdę widoczne- ta zmiana "za kierownicą". Ale oczywiście każdy może mieć inne spojrzenie na te sny, pozdrawiam

9. michael i samochody • autor: (2011-07-22 21:42:47)

Że zmiana to na pewno bo jedyna to stała we wszechświecie . dzisiaj znowu śnił mi się samochód i ta sama sytuacja że mój wujek z ciocią wychodzą z auta a ja patrze przecież jak tak można zostawić auto które jedzie i zaczynam nim kierować i próbuje zatrzymać samochód ale hamulec nie działa , i tak jeżdżę po placu a wujek się patrzy na mnie z rozdziawiona buzią .

droga viki dzięki za próbę interpretacji mojego snu ,pozdrawiam goraco