Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2011-07-13

Nadia

Dziura w moście

Jestem w pomieszczeniu pełnym ludzi. Ktoś pokazuje mi obraz, który wisi na ścianie. Na obrazie jest most nad rzeką wśród lasów. Most ma kształt łuku, jak tęcza. Na szczycie jest dziura, przed nią postać.

Opuszczam to pomieszczenie i długo podróżuję. Widzę piękne krajobrazy: łąki, góry, kamienie. Po długim czasie trafiam do miasta. Spieszę się na autobus 82. Skrót do przystanku prowadzi przed podziemia. Schodzę do podziemi a tam odbywają się intensywne prace. Robotnicy kopią i przewożą piach małymi ciągnikami. Pytam któregoś z nich, czy mają jakąś pracę (miałam na myśli kolegę, konkretną osobę z realu, która wtedy potrzebowała pracy). Robotnik daje mi swój telefon i adres. Cieszę się, że będę miała z nim łączność. Okazuje się, że choć wyglądał i pracował jak robotnik, był inżynierem, który kierował tymi pracami.

Kontaktuję się z nim i przyjeżdżam do jego domu. Tam trwa zabawa. Chcę tańczyć, ale siedzę sama za stołem. Pojawia się jakiś mężczyzna i prosi mnie do tańca, ale akurat z nim nie mam ochoty tańczyć, jest w nim coś, czego się boję. On jednak stoi i patrzy na mnie stanowczo, wiem że nie mam wyjścia - muszę z nim zatańczyć. Tańcząc prowadzi mnie pod ścianę, pokazuje obraz. - Już o nim zapomniałaś? Nie chciałaś pamiętać, ale przecież wiedziałaś, że do ciebie wróci - mówi. To był ten sam obraz, z początku snu. Most i postać tuż przed dziurą. Stoi, nie może przejść.
Czuję wielki niepokój. Budzę się.

Sen z lutego 2003

Nadia

Komentarzy nie ma.