Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2018-05-28

Jarosław Koziński

Dziecięce Święto Zmarłych

Jestem rocznik 1982. Nie pamiętam dokładnie, od kiedy to Rodzice zabierali mnie na cmentarze na Wszystkich Świętych. Pierwsze wspomnienia to mnogość chryzantem na parkingach otaczających cmentarze. I lampki, zupełnie inne niż te, które można dziś kupić. Sen pojawił się zupełnie znienacka. Tata wziął mnie jako dziecko na barana do parafii i cmentarza z którego pochodził. Był jakiś 1985 rok. Weszliśmy na cmentarz, było jeszcze wtedy pełno grobów ziemnych, aktualnie zlikwidowane pod nowe groby. Święto we śnie wyglądało następująco: żałobnicy odkopywali trumny, i otwierali je, modląc się w ten sposób, przy widocznych zwłokach. Atmosfera snu jednak nie była okropna, była spokojna, pełna wiary, skupienia. Sen mnie nie przeraził. Ale bardzo mnie zastanowił.

Jarosław Koziński

Komentarzy nie ma.