Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2020-05-06

Radek Ziemic

Dziadek i babcia

Często nad ranem mam w pamięci tylko odpryski snów lub snu. Jak dzisiaj: kiedy zadzwonił budzik zamierzałem akurat dzwonić do Jacka Dehnela. Całkiem niedawno znajomy pytał mnie o jego twórczość i zastanawiam się, czy moje sny są aż takie banalne? Ot, odpryski zwyczajnego życia.
Ale dziś piszę z innego powodu, a dokładniej z dwóch. Pierwszy to sen sprzed kilku dni. Śnili mi się moi dziadkowie. Mówiłem do żony, że trzeba ich zaprosić do nas na ciasto, to przyjdą. Niektórzy ludzie pojawiają się wtedy, gdy mogą być potrzebni, pomóc w czymś, tak po prostu natomiast przychodzą niechętnie. To ciasto miało być jakimś takim wybiegiem, że jak na ciasto, to jednak przyjdą, że to coś specjalnego, wyjątek. I pamiętam z tego snu mojego dziadka, w białej koszuli, w jasnobeżowych spodniach garniturowych. Babki nie widzę, choć wiem, że gdzieś tam była, podobnie jak jeszcze dwie osoby, które w tym śnie jakoś były, myślę, że to byli rodzice, ale nie mam pewności, że to oni.
I druga rzecz. W snach ważne jest nie tylko to, co się dzieje, ale również ich nastrój. Nastrój jest swoistym, trudnym często do uchwycenia znaczeniem. W tym śnie wynikał on z jego jasności, z jakoś prześwietlonej przestrzeni, jakiegoś jasnego światła, które go wypełniało. To nie było nic niezwykłego, a jednak było jakoś niezwykłe.

Radek Ziemic

Komentarze: 2

[foto]1. Zanim Jacek Dehnel... • autor: Adam Pietras (2020-05-11 21:48:25)

Zanim Jacek Dehnel napisał "Dziennik..." albo "Ale z naszymi umarłymi" (gorzka ironia na Marię Janion?) poświęcił swoje pióro opisywaniu historii rodzinnych, a w tym jedną książkę dla swojej Babci. Może jednak trzeba zadzwonić do p. Dehnela ;).

[foto]2. Ale z naszymi umarłymi • autor: Radek Ziemic (2020-05-11 21:57:51)

wykorzystuje z książki Marii Janion właściwie tylko tytuł, może troszkę więcej, jest natomiast satyrą na polski kult trupów. Martwi wstają z grobu i podbijają świat. Polscy martwi. Są zombi. Kogo ukąszą, zamienia się w zombi-Polaka. A o "Lali" faktycznie myślę.