Przejdź do Taraki "dużej" - na szeroki ekran
zdjęcie Autora

2012-01-29

Joa Angel

Dwa światy i wyjście z ciała

Jestem w jakiejś innej krainie.
W terenie otwartym, grupą ludzi.
Nagle orientuję się, że jesteśmy w zasadzce,
zauważam osaczających nas strzelców.
Krzyczę do naszej grupy, ukrywamy się po krzakach.
Raczej nie mamy szans. Ja dostaję strzałą, jestem ranna i upadam.

W tym momencie we śnie zbliżenie na twarz mojej koleżanki N.
N. niepostrzeżenie dobiega do mnie i mnie ratuje.
Bierze na ręce i zanosi do ..teleportu ?
(kabina/przestrzeń przelotu/zmiany)
Wchodzę do małej komory, ale gdy wieko ma się zamknąć boję się tam zostać.
Więc wychodzę stamtąd, ale ciało jakoby zostaje.
(wyjście z ciała?!)

Dolatuję do ..reala? Do naszego świata.
Powrót z walki, wojny.
Mówię, że byłam ranna.
Moje ciało jest w komorze (ciało z tej ekspedycji)
Ja-Ja jestem na zewnątrz, rozmawiam z ludźmi.
Ludzie z ekipy chcą wyciągnąć moje ciało z komory.
Jest bardzo ciężkie. Boję się na nie spojrzeć.
Ciało okazuje się martwe. Nie żyję.

Moje ciało z ekspedycji umarło.
Ale Ja-Ja, dzięki N. , przeżyłam.
Gdybym umarła tam, na polu walki, już bym nie istniała.
Dzięki temu, że dotarłam na czas do teleportu - przeżyłam.
N. uratowała mi życie.

sen z 20.01.2012 na 21.01.2012
( bynajmniej nie ogladałam wczesniej filmów sensacyjnych;]
ale ten motyw to chyba troche jak w Avatarze ?)

Joa Angel

Komentarzy nie ma.